Niebo otwarte dla ludzi
Rdz 1,1-2,2 Rdz 22,1-18 Wj 14,15-15,1; 54,4a.5-14 Iz 55,1-11 Bar 3,9-15.32-4,4 Ez 36,16-17a.18-28 Rz 6,3-11 Mt 28,1-10

Tej Ewangelii nie można po prostu przeczytać, trzeba ją wyśpiewać. Jest jak poezja: próbuje słowami ująć zdarzenie, które wymyka się nie tylko słowom, ale i chwili, i miejscu. Trzeba się do niej zbliżać tak, jak niewiasty zbliżały się do grobu: świadome śmierci, niepowodzenia, banalności naszego losu. Trzeba ją rozważać o poranku, gdy jeszcze jest ciemno, choć już świta. Trzeba ją usłyszeć w huku grzmotu i w blasku anielskiej błyskawicy. To Ewangelia przejścia, kresu dawnego świata i początku nowego eonu. Oto Ewangelia Paschy. Mówi o wyjściu z ogrodu na pustynię, ze spokojnego namiotu na górę Moria, z Egiptu do Kanaanu, z grzechu do wolności, ze śmierci do życia.

Gdy ją usłyszysz, możesz siąść na kamieniu u wejścia do grobu. Jak anioł, który nic sobie nie robi z ciemnej, śmiertelnej pieczary za jego plecami. Grób wydrążony w skale, przedsionek otchłani, nie przeraża zimną pustką. Chcesz, możesz wejść w jego mrok i chłód. Już nic tam na Ciebie nie czeka, już nic Ci tam nie zagraża.

Anioł siedzi na kamieniu i ogrzewa twarz w blasku wschodzącego słońca. Siedzi jak ogrodnik, który rozkoszuje się zapachem ziemi, traw i świeżej zieleni, jak ten, kto czuje nadchodzącą wiosnę. Ma czas, by się napawać odgłosami budzącego się życia. Skończyła się praca, teraz już na wszystko ma czas. Najważniejsze się dokonało. Nie trzeba się spieszyć. Lepiej zatrzymać się chwilę, odetchnąć pełną piersią.

Gdy przyjrzysz się lepiej, zobaczysz, że twarz anioła pełna jest niebiańskiej godności. Promienie światła gasną mu na skroniach, ponieważ z jego wnętrza bije silniejszy blask. Zbyt wiele w nim majestatu jak na ogrodnika. Zbyt wielka siła drzemie w jego splecionych na piersi dłoniach. Zdaje się, że wdychając powietrze, rozkoszuje się zapachem wieczności, a nie kwiatów.

To mieszkaniec nieba. Wie, co się wydarzyło. Jest świadkiem „Boskiego pomieszania” światów: o poranku Człowiek otworzył drzwi nieba i wprowadził do niego mieszkańców podziemia. Niebo otwarte dla ludzi, a ziemia niebiańską krainą. Odnowiona, świeża, wiosenna. Chrystusowa.

Siedzi przed nami anioł – posłaniec. W jego twarzy, sylwetce, mimice i słowach wszystko jest wiadomością, przesłaniem. Przyszedł obwieścić spotkanie z Ogrodnikiem i Królem, Człowiekiem i Bogiem, Ukrzyżowanym, który zmartwychwstał.


Tomasz Grabowski OP - ur. 1978, dominikanin, prezes Wydawnictwa W drodze, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Tomasz nie wątpi, tylko nie dowierza

Trzy sposoby

Wiara i dogmat

WCIĄGANI DO NIEBA

TRZY PRZYJŚCIA JEZUSA


komentarze



Facebook