Tęsknota za ojcem
Zrozumiałem, że moje pragnienia homoseksualne to wyraz tęsknoty za ojcem, że tak naprawdę od drugiego mężczyzny oczekiwałem nie seksu, ale tego, żeby mnie przytulił tak, jak ojciec tuli syna.

Postanowiłem w swoim życiu świadczyć o prawdzie…

Mój ojciec jest alkoholikiem. Wychowywałem się w rodzinie, w której jedyną formą porozumiewania się był krzyk i wzajemne obwinianie się o wszystko. Pamiętam, że jako dziecko żyłem w dwóch światach: wychodząc z domu, zakładałem maskę wesołości i bezproblemowej pewności siebie, wracając zaś, z drżeniem serca nasłuchiwałem odgłosów kłótni rodziców, które zazwyczaj były już słyszalne w pobliżu bloku, w którym mieszkaliśmy. Tak naprawdę nie mogłem sobie pozwolić na bycie dzieckiem. Bardzo wcześnie zacząłem przyjmować na siebie role mediatora, obrońcy mamy, oskarżyciela ojca i często się czułem, jakbym to ja był ich rodzicem, a nie oni moimi. Na miłość musiałem sobie zarobić dobrymi ocenami, grzecznym i ułożonym zachowaniem, a ponieważ ojciec był zawsze emocjonalnie daleko, najlepszym rozwiązaniem było kurczowe trzymanie się mamy i popieranie jej strony w niekończącej się wojnie, którą prowadzili ze sobą.

Nikt z ludzi, których co dzień spotykałem w szkole, na podwórku, nie wiedział o tym, co się działo naprawdę. Bardzo się tego wstydziłem. Wszelkie braki miłości, które wynosiłem z domu, doskonale potrafiłem zaspokoić poprzez osiąganie coraz lepszych wyników w nauce, bycie zawsze w centrum zainteresowania, później również przez podbijanie artystycznych scen młodzieżowych. Nic nie dawało takiego poczucia wartości, jak blask reflektor&oacu (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.

     


zobacz także

Stara zgorzkniała kobieta jest arcydziełem diabła

Jak chcesz, niech mi się zdarzy

Koniec, czyli początek...

Ja nie umieram - wstępuję w życie

POST I CO DALEJ


komentarze



Facebook