Rozstania
Każdy przypadek odejścia należy jednak badać indywidualnie, pokornie, bez paniki dokonać relektury naszego prowadzenia się, odnaleźć ten moment, kiedy rozpoczął się zastój, zaczęło się psuć.

Przychodzi nagle taki dzień. Ludzie, z którymi tworzyliśmy od podstaw wspólnotę, ale też i ci, których przyjmowaliśmy do niej — na początku jak zwykle trochę naiwnych i zielonych, przejętych sobą i pełnych rewerencji wobec starszych i zasiedziałych w grupie — odchodzą. Różnie odchodzą. Jedni bez słowa, drudzy chyłkiem, inni znów z kasą wspólnoty, trzaskając drzwiami, po długich nocnych rozmowach z przełożonym, jeszcze inni nie wracają z wakacji, dostają tajemnicze telegramy zawiadamiające o śmierci nieżyjących od dawna rodziców. Przychodzi nagle taki dzień. Smutny i gorzki, ale przecież nie całkiem znów taki niezapowiedziany, bo baczne oko może dostrzec kandydatów zmierzających do wyjścia.

Zachowania — że się tak wyrażę — w korytarzu wspólnoty są klasyczne i można je podciągnąć pod następujące grupy braci i sióstr (choć oczywiście nie jest to dogmat): spotkać możemy więc ludzi nieobecnych. Pogrążeni we własnych myślach, smutni, często apatyczni, mechanicznie spełniający wszystkie obowiązki, zapewniają nas, że wszystko w porządku, ale tak naprawdę są już bardzo daleko od nas — na drugim, tajemniczym brzegu, na który nie mamy prawa wstępu. Niektórzy nieobecni od czasu do czasu włączają światła ostrzegawcze, wypowiadając proroctwa w stylu: „Tak, mogę się tym zająć, ale kto to wie, co Bóg dla nas zarezerwował” etc. Nie muszę mówić, że ludzie celebrujący w sobie jakąś tajemnicę stają się przez chwilę centru (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Tak właśnie

Podnoszenie ciężarów

O MŁYNARZU, KTÓRY BYŁ NACZELNYM

Kiedy umrę

Jack


komentarze



Facebook