Tym razem serio
Książka zupełnie inna niż poprzednie. "Kalamburka" jest podsumowaniem, ale i reinterpretacją trzynastu poprzednich tomów "Jeżycjady" Małgorzaty Musierowicz.

Spotykamy się wprawdzie ze znanymi nam bohaterami w noc noworoczną rozpoczynającą nowe tysiąclecieale zamiast, jak dotąd, poznawać dalsze ich losy, cofamy się w coraz głębsze pokłady pamięci. Pierwsze cztery epizodylata 1999, 1998, 1997, 1996służą prezentacji głównych bohaterek tej opowieści. Najważniejsza jest Melania Borejkoale już nie mama czy babcia Borejko, tylko Mila. Jej młodośćdzieciństwo stanowią główny wątek tej książki. Drugą postacią jest Gizela, przybrana matka Mili. Pierwszy raz widzimy ją na rok przed jej śmiercią, na spotkaniu Ojca Świętego z młodzieżą w Poznaniu w 1997 roku. Ołtarz papieski stoi pod Pomnikiem Poznańskiego Czerwca 1956. Wtedy Gizela przypomina sobie udział w tamtych wydarzeniach.

Homilia, której słuchali, skierowana do młodzieży wypełniającej wszystkie place i ulice wokół, była skróconą lekcją historii powojennej. Te setki tysięcy młodych ludzi pojawiły się przecież na świecie zaledwie kilkanaście lat temu!

Kalamburka jest przełożeniem papieskiego kazania na życie Mili i Gizeli. Właśnie historia jest trzecią bohaterką tej opowieści skierowanej do ludzi młodych urodzonych najwyżej kilka lat przed Okrągłym Stołem, dla których komunizm jest przeszłością tak nierealną jak dla mego pokolenia wojna. W większości nieuświadomieni przez rodziców, nie pamiętają absurdów i zbrodni poprzedniego systemu, z którymi borykają się Mil (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Monika Anna Pogoda - ur. 1976, absolwentka polonistyki Uniwersytetu Szczecińskiego, miłośniczka swojego młodziutkiego męża, Tatr i innych gór, literatury, zwierząt i otwartej przestrzeni. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

okladka

Niech da tyle, ile ma

PRZY STUDNI

Człowiek z drzewa

Jak prezerwatywa chroni... hipokryzję


komentarze



Facebook