Archwium > Numer 487 (03/2014) > Dominikanie na niedzielę > WOLNOŚĆ, UCZCIWOŚĆ, HOJNOŚĆ

WOLNOŚĆ, UCZCIWOŚĆ, HOJNOŚĆ
Iz 49,14-15 * Ps 62 * 1Kor 4,1-5 * Mt 6,24-34

Nastoletnie, często utalentowane gwiazdy show-biznesu, otrzymujące za jeden występ parę milionów dolarów; młodzi, pięknie grający w piłkę chłopcy, których tygodniówka wynosi 200 tysięcy funtów; prezesi banków, które roztrwoniły oszczędności swych klientów, dostający wielotysięczne odprawy; najbogatsze firmy zmykające do podatkowych rajów – to tylko symptomy szerszego zjawiska, o którym papież Franciszek pisze: „Kult starożytnego złotego cielca znalazł nową i okrutną wersję w bałwochwalstwie pieniądza i w dyktaturze ekonomii bez ludzkiej twarzy i tak naprawdę bez ludzkiego celu”.

Natura nie znosi próżni. W świecie, w którym coraz mniej jest miejsca dla Boga, nieuchronnie szerzy się kult mamony. I w takim właśnie świecie chrześcijanin powołany jest do świadectwa, że to Jezus jest Panem. A to znaczy, że trzeba odrzucić kapitulanckie wytłumaczenia: wszyscy tak robią, takie są reguły gry i niedostosowane jednostki nie przetrwają. To w ten sposób wyznawcy mamony, podsycając lęki o przyszłość, rysując czarne scenariusze, strasząc widmem porażki, nędzy i osamotnienia, usiłują wymusić konformizm.

Jezus mówi jednak jasno: „Nikt nie może dwom panom służyć”. Nie oznacza to, że chrześcijanin nie może się bogacić. Chodzi o uzależnienie. Jak słusznie zauważył św. Hieronim: „Chrystus nie powiedział: kto posiada bogactwa, ale: kto służy bogactwom”. Dlatego uczeń Chrystusa, kiedy się bogaci, musi zawsze spełniać trzy podstawowe warunki. Są nimi wolność, uczciwość i hojność. Nie może zatem bogactwu służyć, dać się owładnąć żądzy bogacenia, ale musi zarabiać uczciwymi metodami oraz umieć się dzielić z innymi.

Bez wątpienia nie jest to dziś proste, ale Ewangelia nigdy nie obiecywała nam łatwego życia. Zawsze jednak mówiła o życiu pięknym. Jeżeli bowiem nie ulegniemy lękom, że zostaniemy z tyłu, że przegramy, to nie tylko odkryjemy realizm Ewangelii w świecie ekonomii, a więc to, że można się bogacić, będąc zarazem uczciwym, wolnym i szczodrym człowiekiem, ale też odkryjemy realizm szerszy – otwarty na nieskończoność. Bo to głównie nasze lęki, nasze obawy o przyszłość okradają nas z piękna teraźniejszości. „Jeśli odrzucimy niepotrzebne troski, przyszłość sama się o nas zatroszczy – pouczał święty biskup Hilary w IV wieku – bo Bóg zapewni nam wzrastanie w wiecznej miłości”.


Maciej Zięba OP - ur. 1954, dominikanin, znawca i popularyzator myśli Jana Pawła II, autor kilkuset publikacji w prasie krajowej i zagranicznej oraz kilku książek, m.in. "Kłopot za kłopotem. Katolik w dryfującej Europie" (Poznań 2015), "Papieska ekonomia. Kościół-rynek-demokracja" (Kraków 2016), w latach 1998-2006 prowincjał Polskiej Prowincji Dominikanów. Mieszka we Wrocławiu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Solidarność na rozdrożu

NIEŚMIAŁY ARTYSTA SŁOWA

List

SZUKAJCIE TEGO, CO JEDNOCZY

PROBLEM KULTURY A NIE EKONOMII


komentarze



Facebook