ŚLUBU NIE BĘDZIE
Dojrzałe decyzje bardzo często związane są z tym, że kogoś i siebie stawiamy w trudnej sytuacji. W życiu trzeba szukać tego, co jest słuszne, a nie komfortowe.

FOT. ZSOLT REPASY / DEMOTIX


 

KATARZYNA KOLSKA: Czy myśli ojciec, że sakramenty nam spowszedniały, że przestaliśmy dostrzegać ich wartość i moc?

PAWEŁ GUŻYŃSKI OP: Nie nazwałbym tego spowszednieniem, jest to raczej poczucie, że życie można urządzić satysfakcjonująco bez obecnego w nim pierwiastka sacrum. Dodatkową jego warstwę, która wykracza poza takie kategorie jak wygoda, zysk, korzyść, przyjemność, traktujemy obecnie – znacznie częściej niż dotąd – jako coś, co nie jest nam potrzebne, bo nie wnosi niczego konkretnego w nasze życie, nie ma wymiaru pragmatycznego, namacalnego, wymiernego, takiego, jakie mają wysokość konta w banku, przyjemności, których możemy doświadczyć, wygoda, w której możemy osadzić swoje życie. Wszystko, co związane z aktywnością duchową – z sakramentami – jest ponadstandardowe, więc po co się wysilać, skoro żadna wyczuwalna potrzeba do tego nie skłania?

José Ortega y Gasset już dawno napisał, że współczesne społeczeństwa składają się przede wszystkim z ludzi typu masowego, a oni bez gwałtownego zewnętrznego przymusu nie zrobią nic ponad to, co trzeba. W ich oczach osoby zadające sobie trud bez przymusu to prawdziwi giganci.

Z jednej strony trudno się z ojcem nie zgodzić, ale gdyby to odnieść do płaszczyzny pozaduchowej, to można powiedzieć: Cała Polska biega, choć nikt nikomu tego nie nakazał i nikt nikomu nie przykłada pistoletu do głowy. Tyle wysiłku w to wkładamy, żeby dobrze wyglądać, mieć dobrą sylwetkę, muskuły.

To nieprawda, że nikt tego o (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Gużyński OP - ur. 1968, dominikanin, przeor klasztoru w Łodzi, dyrektor Dominikańskiego Ośrodka Kaznodziejskiego, rekolekcjonista, współpracuje z Boska.tv, opiekun Dominikańskiej Szkoły Wiary i Galerii "Zielona 13". (wszystkie teksty tego autora)

Katarzyna Kolska - dziennikarka, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "W drodze", absolwentka filologii polskiej i teologii, przez 13 lat pracowała w poznańskim oddziale "Gazety Wyborczej", autorka kilku książek, m.in. "Modlitwa poranna i wieczorna" (Olimp Media 2008) i "Moje dziecko gdzieś na mnie czeka. Opowieści o adopcjach" (Znak 2011, Wydawnictwo W drodze 2016). Jest mężatką, ma dwóch synów, mieszka w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

LANDSZAFT CZY IKONA

Oczyszczanie motywacji

Kwestia smaku

Szkodliwa praktyka

Słowo, które źle się kojarzy


komentarze



Facebook