POMYSŁ NA POWSTANIE
Żeby być współczesnym powstańcem, nie trzeba czekać, aż ktoś zbuduje barykadę i pójdzie tam ginąć. Wystarczy być aktywnym, wystarczy nie zgadzać się na zło, które dzieje się wokół nas.

fot. Archiwum Muzeum Powstania Warszawskiego


WŁODZIMIERZ BOGACZYK: Może zaczniemy od zabawy w zdania niedokończone. „Najlepsze muzeum w Polsce to…”

JAN OŁDAKOWSKI: I to ja mam powiedzieć? 

Tak, pan.

Muzeum ikon w Supraślu? Muzeum przy klasztorze na Jasnej Górze?

Nie chce się pan pochwalić. Dobrze, w takim razie ja pana pochwalę. To kierowana przez pana instytucja, startując od zera, osiągnęła gigantyczny sukces i przez wielu uważana jest za wzór do naśladowania. Powstanie Warszawskie przez kilkadziesiąt lat było narodowym mitem, ale z roku na rok ten mit był coraz bardziej przykurzony. Wasze muzeum to zmieniło.

Rzeczywiście przez 59 lat nikt się tą historią na poważnie nie zajmował. Nawet powstańcom wydawało się, że odchodzą w jakiś niebyt, bo powstaniem zajmują się już tylko historycy, urzędnicy i oni sami.

Podam przykład – na 50. rocznicę wybuchu powstania władze urządziły paradę, taką, której brakowało kiedyś, paradę żołnierzy. Wydawałoby się, że maszerujący bohaterowie powinni przyciągnąć dziesiątki tysięcy ludzi. A tam prawie nikogo nie było.

Teraz tak nie jest.

Teraz przychodzą tłumy. Są ludzie młodzi, są rodziny, są też starsi. Tak było w latach osiemdziesiątych, a potem w wolnej Polsce to nagle umarło.

Jak wam się udało to zmienić?

Gdybyśmy robili muzeum jakiegoś abstrakcyjnego pojęcia, na przykład cosinusa czy nieskończoności, to pewnie byłoby dużo trudniej wzbudzić w ludziach jakiś emocjonalny stosunek do tych matematycznych pojęć.

Nam było łatwiej, bo mieliśmy bardz (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Ołdakowski - Ur. 1972, menedżer kultury i muzealnik. Z wykształcenia polonista. Współtwórca i dyrektor  Muzeum Powstania Warszawskiego. Kierowana przez niego placówka stała się atrakcją turystyczną stolicy, a także ważnym ośrodkiem kultury. Producent Miasta ruin (2010), całkowicie cyfrowej rekonstrukcji zburzonego miasta, a także producent i scenarzysta Powstania Warszawskiego (2014), dramatu wojennego non-fiction, w całości zmontowanego z oryginalnych kronik powstańczych. Ten ostatni film w ciągu pierwszych 6 tygodni wyświetlania obejrzało ponad 500 tys. widzów w Polsce. (wszystkie teksty tego autora)

Włodzimierz Bogaczyk - dziennikarz, wydawca regionalny "Gazety Wyborczej", mieszka w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

Jestem zasmuconym katolikiem

Bractwo św. Piusa a bractwo św. Piotra


komentarze



Facebook