TROCHĘ ROZTROPNOŚCI
Wielu świeckich odczuwa w sobie silne pragnienie czy potrzebę ewangelizowania, nie znaczy to jednak, że najwłaściwszą metodą jest wpychanie osobom niewierzącym czy poszukującym Jezusa na siłę.

Zazwyczaj przy redakcyjnym podziale obowiązków przypadają mi w udziale zadania o wiele bardziej wdzięczne niż to: Napisz, czego ci brakuje u świeckich. Gapię się w ekran laptopa od kilkudziesięciu minut i się zastanawiam, jak zgrabnie wytłumaczyć się przed czytelnikami z tego, że w ogóle zabieram się za ten tekst? Czy mam prawo oceniać innych?

Może i nie mam, ale też nie będę udawać – przecież od razu potrafię precyzyjnie wskazać, które postawy, zachowania, a niekiedy i zagrania budzą mój sprzeciw, niezrozumienie, smutek czy złość. Jednak żeby zachować przynajmniej pozór sprawiedliwości i przyzwoitości, najpierw sama uderzę się w piersi.

 

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Anna Sosnowska - ur. 1979, absolwentka studiów dziennikarsko-teologicznych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, współautorka książki "Zioło-lecznictwo, czyli wywary na przywary", wcześniej związana z kanałem religia.tv, gdzie prowadziła programy "Kulturoskop" oraz "Motywacja jest kobietą". Redaktor naczelna portalu Aleteia. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

U NICH W GŁOWACH

To nie są nasze twarze

Kino akcji wewnętrznej

COŚ WSTYDLIWEGO

Ateista uczy nas papiestwa


komentarze



Facebook