OFIARNOŚĆ SERCA
Człowiek uwikłany w wady traci wrażliwość na prawdę, dobro i piękno. Dlatego modlitwa, jałmużna i post - jako swoiste antidotum na wspominane wady - odgrywają tak znaczącą rolę w życiu.

FOT. VITTORIANO RASTELLI/CORBIS


Wydaje się, że najprostszą odpowiedzią na tytułowe pytanie będzie uświadomienie sobie ułomności człowieka, istoty często wewnętrznie zagmatwanej, borykającej się ze sobą i rozdartej między pragnieniem szczęścia a nieuchronnością śmierci1. Konsekwencją tego stanu jest konieczność stałego nawracania się. Od początków chrześcijaństwa odwoływano się do zasady: Sancta Ecclesia peccatorum semper reformanda, Kościół święty, a zarazem złożony z grzeszników, nieustannie musi się odnawiać. Zarazem, wobec całego bogactwa przeżywanych w Kościele tajemnic wiary, dawno już uprzytomniono sobie, że potrzebny jest czas, w którym moglibyśmy staranniej skoncentrować się na potrzebie nawracania się, zmiany życia, tak, aby być zdolnym do pełniejszego otwarcia się na dar Bożej łaski. Wzywa nas do tego nieustannie słowo Boże głoszone w Kościele2.

W swej Regule, ułożonej niemal 1500 lat temu, św. Benedykt zalecał: „radzimy, żeby (…) w dniach Wielkiego Postu bracia zachowali nienaruszoną nieskazitelność swego życia, usiłując naprawić w tych świętych dniach wszelkie zaniedbania innych okresów. Uczynimy to wówczas w sposób godny, jeśli będziemy wystrzegać się wszelkich błędów, oddamy się zaś modlitwie zmieszanej ze łzami, czytaniu, skrusze serca i wyrzeczeniu”.

 

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marek Pieńkowski OP - ur. 1945, dominikanin, dr matematyki, duszpasterz, kapelan konwentualny ad honorem Związku Polskich Kawalerów Maltańskich. Mieszka w Rzeszowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

NIE PRZEBRAŁ SIĘ ZA CZŁOWIEKA

CZŁOWIEK NA MAJESTACIE

ISTNIEĆ DLA CHWAŁY BOŻEJ

Dobro przyciąga swoim urokiem

ZANIEŚĆ INNYCH W WIERZE


komentarze



Facebook