TWOJA KOLEJNA PORAŻKA
Prawdziwe "w grzechu trwanie" to utrata ufności w Pana Jezusa i Jego miłosierdzie. Tylko ona jest porażką, tylko jej należy się obawiać, tylko ona jest grzechem nad grzechami.

FOT. PROFIMEDIA/CORBIS


Każdy upadek boli. Gdy jednak upadki powtarzają się bez końca, ból staje się nieznośny. Podobnie z grzechami. Wszystkie bolą i zawstydzają. Ale te ciągle powracające nie tylko bolą i zawstydzają, ale też upokarzają, doprowadzają do bezsilności, pogrążają w zniechęceniu i rozpaczy. Ileż to razy, znów rozłożeni na łopatkach, mówiliśmy do siebie samych ze smutkiem: „Niestety, to twoja kolejna porażka!”?

Nieżyjący już proboszcz mojej rodzinnej parafii w Radomiu, prowadząc drogę krzyżową, przy dziewiątej stacji zawsze powtarzał: „Powiadają, że Jezusowy trzeci upadek to upadek za grzechy nałogowe. Bo ludzką rzeczą jest grzeszyć, ale diabelską jest w grzechu trwać”. Nie czas i miejsce, by roztrząsać zasadność tego stwierdzenia. Wspominam te słowa, bo nie raz przychodziły mi na myśl w kontekście powtarzających się grzechów. Któż chciałby brać udział w „diabelskiej rzeczy”? Ale co to znaczy „w grzechu trwać”? Czy popełnianie wciąż tego samego grzechu to już jest „w grzechu trwanie”?

 

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wojciech Ziółek SJ - jezuita, uratowany grzesznik, Twitter/wziolek_sj (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

WYZNAĆ MIŁOŚĆ PO WYJŚCIU Z SZAMBA

NA MOJE SZCZĘŚCIE

U-RA-TO-WA-NI!

BO JEST W NIM PAN JEZUS

BIEG NA ODCHODZENIE


komentarze



Facebook