WYNALAZEK JANA PAWŁA II
Młodzi byli dla niego najważniejsi. Nosił ich w sercu i nazywał "źrenicą swojego oka". Mówił, że są naszą przyszłością, naszą nadzieją i naszym jutrem. I dlatego całe swoje życie i całą swoją posługę, jako ksiądz i jako papież, oddał im do dyspozycji.

Rzym, Tor Vergata, rok 2000. FOT. ARTUR PAWŁOWSKI


ks. Maciej Karol Kubiak: Ile razy uczestniczył pan w Światowych Dniach Młodzieży?

Arturo Mari: Byłem na służbie u Jana Pawła II od pierwszego do ostatniego dnia pontyfikatu. Nie opuszczałem go przez te lata ani na krok. Brałem udział we wszystkich uroczystościach. Od samego początku jeździłem z Ojcem Świętym na wszystkie Światowe Dni Młodzieży.

Dlaczego papieżowi tak zależało na spotkaniach z młodzieżą?

Młodzi byli dla niego najważniejsi. Nosił ich w sercu i nazywał „źrenicą swojego oka”. Mówił, że są naszą przyszłością, naszą nadzieją i naszym jutrem. I dlatego całe swoje życie i całą swoją posługę, jako ksiądz i jako papież, oddał im do dyspozycji. Był młody wśród młodych. I młodzi bardzo szybko zrozumieli to, co on chce im przekazać.

Gdy tylko został papieżem, zaczął organizować wieczorne spotkania w Castel Gandolfo, które szybko przekształciły się ze spotkań czterdziestoosobowej grupy młodzieży oazowej w spotkania, w których uczestniczyło około dwóch tysięcy młodych ludzi. I to właśnie oni jeździli potem na Światowe Dni Młodzieży. Ta mała grupa dwóch tysięcy młodych zmieniła się podczas Światowych Dni Młodzieży na Filipinach w ogromny tłum liczący pięć milionów ludzi.

Czym te spotkania się różniły od innych papieskich pielgrzymek?

Wszystkie pielgrzymki Jana Pawła II to były odwiedziny duszpasterskie. Weźmy na przykład podróż do Argentyny. Podczas Światowych Dni Młodzieży w Buenos Aires papież miał do wypełnienia dwa zadania. Po pierwsze, jechał tam jako obrońca życia, rodziny, praw człowieka, wolności i pokoju. Gdy myślimy o problemach, które były wtedy w Argentynie, o kwestiach wolnościowych, o pracy, o wolności myślenia – czyż to nie są problemy młodych, czyż to nie jest troska o młodych?

Warto przypomnieć w tym kontekście przemówienie wygłoszone w siedzibie ONZ w Nowym Jorku, po którym zaczęto mówić, że Jan Paweł II to człowiek, który zmienił oblicze ziemi.

Które spotkanie zrobiło na panu największe wrażenie i jakoś szczególnie zapadło w pamięć?

To bardzo trudne pytanie. Każde było na swój sposób piękne. Gdy wspominam Częstochowę, widzę morze ludzi zebranych pod wałami Jasnej Góry. Gdy myślę o spotkaniu na Filipinach, mam przed oczami pięć milionów młodych, którzy tam przybyli. Ale wróćmy do Europy i wspomnijmy też Francję i Paryż, gdzie było około dwóch milionów osób – nie zapominajmy, że mówimy o Europie! Każde spotkanie było inne, niepowtarzalne.

Dlategonie lubię porównań. Gdy widzimy miliony młodych, którzy czekają cały dzień, nie śpią w nocy, mogą śpiewać bez końca, są gotowi zrobić wszystko, żeby uszczęśliwić papieża, żeby mu pokazać, że zrozumieli jego przesłanie, to właściwie każde słowo wobec tego wszystkiego jest głupstwem… Najwspanialszą rzeczą było to, że mogłem widzieć tych młodych, jak się modlą, jak płaczą, jak oklaskują z entuzjazmem przemówienia papieża. To jest najważniejsze. Ci młodzi, którzy potrafili zjednoczyć się dla papieża, którzy właściwie stawali się jednym ciałem z nim i dla niego.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Arturo Mari - ur. 1940, fotograf papieski, pracował przez 55 lat u boku kolejnych papieży: Piusa XII, Jana XXIII, Pawła VI, Jana Pawła I, Jana Pawła II i Benedykta XVI. W 2007 roku przeszedł na emeryturę. Przez wszystkie lata swojej pracy nie wziął ani jednego dnia urlopu. Szczególnie związany był z Janem Pawłem II - swoje wspomnienia związane z tym czasem opowiedział w książce Jarosławowi Mikołajewskiemu "Do zobaczenia w raju". (wszystkie teksty tego autora)

ks. Maciej Karol Kubiak - ur. 1966, święcenia prezbiteratu przyjął w 1991 roku, studiował komunikację społeczną na Papieskim Uniwersytecie Salezjańskim w Rzymie, dziennikarz, redaktor naczelny Radia Emaus i "Biblioteki Kaznodziejskiej", mieszka w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

Kapłański styl


komentarze



Facebook