Archwium > Numer 538 (06/2018) > Zwyczajna świętość > O ŚWIĘTOŚCI DLA KAŻDEGO

O ŚWIĘTOŚCI DLA KAŻDEGO
Papież stawia jako wzór świętości matkę, babcię, a także kobietę na targu unikającą plotek i modlącą się na różańcu. Stwierdza, że świętość jest misją, którą każdy powinien pełnić według swego powołania lub zadania.

Marek Blaza SJ

Kiedy po raz pierwszy wziąłem do ręki tekst nowej adhortacji apostolskiej papieża Franciszka Gaudete et exsultate, od razu przeczuwałem, że nie będzie to konwencjonalny traktat o świętości, pobożna zachęta albo powtórzenie tego, co już Kościół nauczał na ten temat. I rzeczywiście, już we wstępie papież zaznacza: „Moim skromnym celem jest przedstawienie po raz kolejny powołania do świętości, próbując ująć je w aktualnym kontekście, z jego zagrożeniami, wyzwaniami i możliwościami” (GE 2).

Nieco dalej Franciszek wyraźnie podkreśla, że adhortacja ta wpisuje się w szeroko pojęte zagadnienie duchowości: „Mówi się o duchowości katechety, duchowości kleru diecezjalnego, o duchowości pracy. Z tego samego powodu Evangelii gaudium chciałem zwieńczyć duchowością misyjną, Laudato si’ duchowością ekologiczną, zaś Amoris laetitia duchowością życia rodzinnego” (GE 28).

Powszechne powołanie do świętości

Temu zagadnieniu papież poświęca pierwszy rozdział swego dokumentu. Akcentuje w nim najpierw to, że w procesach beatyfikacyjnych czy kanonizacyjnych chodzi o heroiczność praktykowania cnót (por. GE 5). To jednak są „elity świętości”. Franciszek nawiązuje w tym kontekście do myśli św. Teresy Benedykty od Krzyża, która pisała, że „decydujące wydarzenia w dziejach świata były zasadniczo spowodowane przez dusze, o których książki historyczne nic nie mówią” (cyt. za: GE 8). Franciszek nazywa tych świętych „klasą średnią świętości” (GE 7).

Dlatego też papież podkreśla: „Poprzez tę adhortację chciałbym przede wszystkim przypomnieć o powołaniu do świętości, które Pan kieruje do każdego z nas, o tym wezwaniu, które kieruje też do ciebie: »Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty« (Kpł 11,44; 1 P 1,16)” (GE 10). Ta świętość zdobywana jest nie w pojedynkę, ale „w cierpliwym ludzie Bożym: w rodzicach, którzy z wielką miłością pomagają dorastać swoim dzieciom, w mężczyznach i kobietach pracujących, by zarobić na chleb, w osobach chorych, w starszych zakonnicach, które nadal się uśmiechają” (GE 7). Papież nazywa to codzienne zmaganie świętością Kościoła walczącego, a tak nazywano Kościół pielgrzymujący przed Soborem Watykańskim II.

W tym kontekście Franciszek wiele miejsca poświęca kobietom, stawiając je za wzór do naśladowania. Pisze o „geniuszu kobiecym”, przywołując konkretne postaci świętych kobiet i to z czasów, kiedy były one „najbardziej wykluczane”. Z inspiracji Ducha Świętego przyczyniały się do przeprowadzenia reform w Kościele albo „podtrzymywały i przekształcały rodziny i wspólnoty dzięki sile swojego świadectwa” (GE 12). Papież stawia jako wzór świętości matkę, babcię, a także kobietę na targu unikającą plotek i modlącą się na różańcu (por. GE 3; 16).

Franciszek stwierdza, że świętość jest misją, którą każdy powinien pełnić według swego powołania lub zadania. Co więcej, idąc za myślą św. Jana Pawła II, zaznacza, że świętość jest możliwa (...)

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marek Blaza SJ - ur. 1970, jezuita, sprawuje liturgię w trzech obrządkach: łacińskim, bizantyjsko-ukraińskim i bizantyjsko-rumuńskim. Wykłada teologię ekumeniczną i dogmatyczną na Papieskim Wydziale Teologicznym, sekcja św. Andrzeja Boboli Bobolanum w Warszawie i na Katolickim Uniwersytecie Ukraińskim we Lwowie. Duszpasterz akademicki studentów grekokatolików w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ENTUZJAZM I ROZCZAROWANIE

BRAT PRZECIWKO BRATU

ŹRÓDŁA TOŻSAMOŚCI

NA ZACHODZIE SÓL UTRACIŁA SMAK

BILANS


komentarze



Facebook