TO NIE MÓJ PROBLEM
Wojciech Surówka OP

Chciałbym zapytać, na ile wspólnota niesie odpowiedzialność za grzechy innych. Na ile konsekwencje grzechów dotykają wspólnoty. Kościół jest ciałem, co to w praktyce oznacza? 

Pytanie dotyczące odpowiedzialności za grzechy innych należy rozpatrywać przynajmniej w trzech wymiarach: w odniesieniu do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Po pierwsze, musimy zadać sobie pytanie, czy niesiemy odpowiedzialność za grzechy naszych przodków. Po drugie, czy jesteśmy odpowiedzialni za grzechy, które w tym momencie są popełniane w Kościele. I po trzecie, czy nasza odpowiedzialność dotyczy również życia po śmierci.

Grzechy pokoleniowe

W ostatnich latach obserwowaliśmy wzrost popularności nabożeństw z modlitwą o uzdrowienie z „grzechów pokoleniowych” czy o „uzdrowienie międzypokoleniowe”. U podstaw mówienia o grzechu pokoleniowym leży przekonanie, że grzechy przodków wywierają wpływ na życie obecnie żyjących członków ich rodziny. Zgrzeszyła babcia, a wnuczka nie może wyjść za mąż. Czy rzeczywiście niesiemy odpowiedzialność za grzechy naszych przodków?

Zwolennicy koncepcji „grzechów pokoleniowych” odwołują się do tych fragmentów Starego Testamentu, które, ich zdaniem, mówią wprost o karze za grzechy przodków: „Pan, Twój Bóg, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia” (Wj 20,5, por. Wj 34,7; Lb 14,18; Pwt 5,9). Jednak w Biblii, czasami nawet w tych samych księgach, możemy znaleźć inne wypowiedzi autorów natchnionych, które przeczą tezom o odpowiedzialności pokoleniowej za grzech.

Najbardziej znany fragment pochodzi z księgi proroka Jeremiasza: „W tych dniach nie będą już więcej mówić: Ojcowie jedli cierpkie jagody, a synom zdrętwiały zęby, lecz: Każdy umrze za swoje własne grzechy; każdemu, kto będzie spożywał cierpkie jagody, zdrętwieją zęby” (Jr 31,29–30). Jeszcze dobitniej myśl ta została wyrażona w Księdze Powtórzonego Prawa: „Ojcowie nie poniosą śmierci za winy synów ani synowie za winy swych ojców. Każdy umrze za swój własny grzech” (24,16). Kościół od samego początku naucza, że grzech jest zawsze czymś osobistym i wymaga decyzji woli. Podobnie jest z karą za grzech. Każdy osobiście niesie odpowiedzialność za swój grzech. (...)

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wojciech Surówka OP - ur. 1975, dominikanin, duszpasterz, dyrektor Instytutu Nauk Religijnych św. Tomasza z Akwinu w Kijowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

KIEŁBASA W PIĄTEK

Owoce kontemplacji

BUTY

PRZEBUDZENIE

Powołani do samotności


komentarze



Facebook