Archwium > Numer 546 (02/2019) > Felietony > ŻÓŁTE KALENDARZE

ŻÓŁTE KALENDARZE

Stefan Szczepłek

Goście odbywającej się w połowie grudnia gali Grand Press przy wyjściu otrzymują kalendarz książkowy typu agenda, zawierający tyle kartek, ile dni w roku, a nawet więcej, żeby zmieściły się przydatne dziennikarzom informacje. Zastanawiałem się, czy w tym roku też będą kalendarze, przynoszące mi szczęście. Jeszcze były. Bo że kiedyś się skończą – nie mam wątpliwości. Młodzi ludzie coraz rzadziej korzystają z kalendarzy – wszystko mają w głowach i telefonach.

Oczywiście mógłbym sobie taki kalendarz kupić. Tyle że kalendarza nie powinno się kupować. To moja teoria, że jeśli kalendarz dostanę w prezencie, to będę miał dobry rok. Mogę go kupić komuś, ale nie sobie. Mam szczególny sentyment do kalendarzy.

Kalendarze ścienne podlegają modzie. Były już na nich zdjęcia najciekawszych miejsc na świecie, sportowych samochodów i niekompletnie ubranych młodych kobiet. Nie musiały nawet być aktualne (kalendarze, nie kobiety), a i tak cieszyły się popularnością. Kiedy w filmie Stanisława Barei Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz dyrektor Krzakoski w warsztacie samochodowym rozdawał kalendarze, ustawiała się do niego kolejka. Mimo że były na ubiegły rok.

Kalendarze książkowe niemal w ogóle się nie zmieniają i na tym polega ich nieprzemijająca wartość. Służą celom praktycznym, a nie estetycznym. Są jak stary model telefonu, zrobiony wyłącznie w celu przeprowadzania rozmów. Krótko mówiąc: są dla ludzi, którzy najlepsze lata wszelkiej aktywności mają za sobą, a ich technologiczny rozwój zatrzymał się zaraz po erze drewnianych liczydeł.

Zaliczam się d (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Stefan Szczepłek - ur. 1949, dziennikarz sportowy i komentator. Pracował w "Sztandarze Młodych", tygodniku "Piłka Nożna", redakcji sportowej TVP oraz w "Życiu Warszawy". Od 1999 roku jest dziennikarzem redakcji sportowej "Rzeczpospolitej". Laureat Nagrody im. Dariusza Fikusa za rok 2007. Autor książek o historii futbolu m.in. "Moja historia futbolu"; "Deyna" oraz wydanych w ubiegłym roku wspomnień "Szkoła falenicka", za którą w marcu tego roku otrzymał nagrodę Warszawskiej Premiery Literackiej. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ZAPOMNIANY GEST GARRINCHY

HERBATA Z KARDAMONEM

ŻYCIE Z KALENDARZA

LUDZIE OD ŚWIĘTA

W POWIETRZU


komentarze



Facebook