ZAMKNIĘTE DRZWI
Dz 2,1-11 | Ps 104 | 1 Kor 12,3b-7.12?13 | J 20,19-23

Paweł Zybura OP

Drzwi do Wieczernika, te, których Jezus nie wyważył, ale przeszedł przez nie w sobie tylko znany sposób, pozostały zamknięte. Choć stanął wewnątrz sali, pośród uczniów, zaryglowane od środka czekały na szerokie otwarcie. Wiara i strach nie idą w parze! Ani brak zgody na zmianę.

Wiemy dobrze, że powodów tego paraliżującego uczniów ukrycia było wiele: zagrożenie życia, groźba uwięzienia, może widmo banicji – byli wszak przyjaciółmi Jezusa skazanego za bluźnierstwo i zabitego. Widzieli tę śmierć, jeszcze się z niej nie otrząsnęli.

Pamiętają, że gdy nauczał, od pewnego momentu „nie mówiono już o Nim jawnie” – choć nadal twierdzono, „że jest dobry” (J 7,13). A gdy uleczył niewidomego, zasłaniano się niewiedzą: „Nie wiemy, kto otworzył jego oczy” – bano się wykluczenia ze wspólnoty (J 9,22).

Kto zatem miał otworzyć drzwi do Wieczernika?

Otwarcie drzwi nie było powinnością Jezusa. On mocą daru Ducha Świętego „tylko” to zainicjował. Przyszedł i ofiarował uczniom pokój! Pokazał ręce i bok, a także własne rany i cierpienie, którego po ludzku sam się bał. Przyszedł przekonać, że rozumie. Lecz drzwi sam nie otworzył. Ruch/zmianę pozostawił uczniom.

Są ludzie (świeccy i duchowni), dla których spowiedź przypomina nierzadko zamknięty ze strachu Wieczernik. Choć możliwość otwarcia się przed Bogiem leży w ich pragnieniach, a na przeszkodzie nie stoi też brak wiary, nie decydują się jednak na ten krok. W czym zatem tkwi problem? Dlaczego nie otwierają na oścież drzwi?

Może wiedzą, że Jezus nie otworzy za nich zaryglowanego serca. Nie podejmie za nich pracy nad sobą, nie naprawi, o ile to możliwe, uczynionego zła. Czy zatem ów sakrament Kościoła jest nieskuteczny? Nie. Moc Ducha Świętego nie przychodzi poza nami. Przebaczenia, pokoju, nowego początku nie zbudujemy na strachu, ale także nie zbudujemy go na bierności. Skoro tak, to musimy je pokonać. Nie sami, bo z Chrystusem, ale jednocześnie samodzielnie, w zaufaniu i wolności. Musimy chcieć i dać temu siłę, bo Bóg niczego nie zrobi za nas. Ale owo chcenie to przekręcenie klucza w zamkniętych drzwiach.


Paweł Zybura OP - ur. 1977, dominikanin, duszpasterz duszpasterstwa Post13 oraz ekonom klasztoru, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

PAMIĘĆ

W JEGO RĘCE

SANS SOUCI

SIŁA I WIARA

DYPTYK


komentarze



Facebook