Archwium > Numer 557 (01/2020) > Felietony > WSZYSTKO SIĘ MOŻE PRZYTRAFIĆ

WSZYSTKO SIĘ MOŻE PRZYTRAFIĆ

Wojciech Ziółek SJ

Chyba się starzeję. Z góry przepraszam Szanownych Czytelników za to słówko „chyba”, ale na szkoleniu dotyczącym pisania felietonów powiedziano mi, że felieton może, a nawet powinien zawierać pewne wątki osobiste i humorystyczne. Postanowiłem więc od razu w pierwszym zdaniu zamieścić oba, żeby potem mieć spokój i dalej móc pisać już tak, jak lubię najbardziej, czyli refleksyjnie, poważnie i naukowo.

Podejrzewam zaś, że się starzeję, nie tylko dlatego, że złośliwieję na potęgę – nawiasem mówiąc, sam Naczelny napisał mi, że liczy na to, iż trochę owej złośliwości również i tutaj się pojawi – ale także dlatego, że coraz gorzej znoszę wszelkiego rodzaju życzenia. A ponieważ sezon życzeniowy w pełni, to i starcza cierpliwość na wyczerpaniu.

Oczywiście kochałbym życzenia – i te składane, i te otrzymywane – gdybyśmy, i ja, i inni, mieli taką moc, by wypowiadane przez nas słowa stawały się ciałem. Lubię dawać ludziom coś, co sprawia im radość, więc już sobie wyobrażam, jak by to było pięknie: Ślicznie pani dziękuję za to „spełnienia marzeń”, ale może w ramach wdzięczności jeszcze troszeczkę „szczęścia” bym pani dożyczył, co? Bo jakoś tak za mało wyszło. A „przede wszystkim zdrowia” nie potrzeba więcej? Radziłbym wziąć, bo nawet jeśli się okaże za dużo, to zawsze może pani wymienić na „powodzenia w pracy zawodowej”. Co pani na to? I jeszcze raz dziękuję za to „samych pogodnych dni”! Wie pani, ja mieszkam w takim miejscu, gdzie trochę śniegu jest i często zawiewa, więc akurat będ (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wojciech Ziółek SJ - jezuita, uratowany grzesznik, Twitter/wziolek_sj (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

WRACAJĄC Z ALEKSANDRII

SMAK DOBRA

... CZEKANIA NA NIKOGO

SZEŚĆ STĄGWI KEFIRU

Pewien zaś Samarytanin


komentarze



Facebook