DROGA DO DOMU
Dz 6,1-7 / Ps 33 / 1 P 2,4-9 / J 14,1-12

Paweł Kozacki OP

Niezależnie od doświadczeń dzieciństwa i sytuacji życiowej większość ludzi nosi w sobie archetyp domu, czyli miejsca, w którym jest się u siebie, w którym człowiek czuje się bezpiecznie, do którego chce się wrócić po długiej nawet podróży. Czasem domem będzie budynek lub mieszkanie, wigwam albo igloo, a czasem większa przestrzeń: wioska lub region, miasto albo kraj. Nie mniej ważne od lokalizacji i aranżacji takiego miejsca są więzi łączące mieszkańców. Im ważniejsze są to osoby, im bardziej jestem pewien ich miłości czy przyjaźni, im bezpieczniej się czuję w ich towarzystwie, im serdeczniej jestem przez nich przyjmowany, tym cieplej myślę o domu. W niektórych wypadkach wspólnota ludzi może być tak silna, że pomimo braku budynku człowiek nie czuje się bezdomny, ale zakorzeniony w obecności braci i sióstr lub wiernych przyjaciół.

Pan Jezus, żegnając się ze swoimi uczniami podczas ostatniej wieczerzy, widząc ich lęk spowodowany obawą Jego odejścia, mówi o domu Ojca, o tym, że idzie przygotować im miejsce oraz że wróci, by zabrać ich do siebie. Nieco zdezorientowanym apostołom opowiada o przestrzeni, w której przygotuje im miejsce. Będzie tam Ojciec, którego uczniowie bez kłopotu poznają, mimo że nigdy wcześniej Go nie widzieli. Przekonają się bowiem, że skoro poznali osobę Jezusa i głoszoną przez Niego prawdę, skoro widzieli Jego czyny i słyszeli słowa, to znają też Ojca. „Czy nie wierzycie, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie?” – pyta Jezus. Znając Jezusa, apostołowie mogli przeczuwać, że dom Ojca jest najbezpieczniejszym miejscem w każdym wymiarze czasoprzestrzeni; miejscem, w którym Bóg „otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu”, gdzie grzechy zostaną przezwyciężone, a miłość zapłonie wszelkimi barwami i tonami.

Co ciekawe, droga do domu Ojca nie jest tak długa, jak stąd do wieczności. Nie musisz się czuć wygnańcem, bo „nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga”. Mało tego: „Wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia”. Dom ten istnieje już teraz. Jezus zaprasza i do jego budowania, i do zamieszkania w nim. Komunia Ojca i Syna w Duchu Świętym istnieje od zawsze, ale od zmartwychwstania Syn Człowieczy jest drogą prowadzącą do tej przestrzeni.


Paweł Kozacki OP - ur. 1965, prowincjał polskich dominikanów, duszpasterz, przez wiele lat redaktor naczelny miesięcznika "W drodze". Mieszka w Warszawie (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

DROGA PRZEMIENIENIA

Drodzy Czytelnicy,

STYL WITOLDA

SZUKANIE ŚWIATŁA

ASCEZA


komentarze



Facebook