Archwium > Numer 562 (06/2020) > Rozmowa w drodze > GŁOS W WAŻNEJ SPRAWIE

GŁOS W WAŻNEJ SPRAWIE
Chrześcijanie są powołani do służby politycznej. Ale dziś powołanie to jest o wiele trudniejsze niż kiedyś. Zawód polityka został mocno skompromitowany. Myślę jednak, że to ryzyko warte jest podjęcia.

zdjęcie: WIKI COMMONS


Dominik Jarczewski OP: Spotykamy się przy okazji promocji polskiego wydania książki Wiara na areopagu. Pisze w niej ksiądz arcybiskup o miejscu chrześcijan we współczesnym świecie. Ale angielskie wydanie ukazało się już osiem lat temu. Sporo się zmieniło. Czy to, co w niej przeczytamy, jest jeszcze aktualne?

Abp. Rowan Willimas: Gdy spojrzeć na rozwój sytuacji, zarówno międzynarodowej, jak i tej na Wyspach, w ostatnich ośmiu latach, chyba nikt nie przewidział, że to wszystko się wydarzy. Mam na myśli brexit, postępującą erozję zaufania społecznego do instytucji demokratycznych, nowe wojny na „starym” Bliskim Wschodzie, światową epidemię czy choćby kryzys ekologiczny.

O ekologii mówi się na okrągło od dobrego półwiecza…

Owszem, gdy dorastałem, wszyscy jakoś troszczyliśmy się o kwestie ekologiczne. Organizowaliśmy kampanie przeciw zanieczyszczaniu środowiska, zbiórki surowców wtórnych, protestowaliśmy przeciw takim czy innym fabrykom lub producentom. Ale wszystko to pozostawało na poziomie lokalnym. Nie mówiło się, że to nie wystarczy, że kryzys jest o wiele głębszy i należy podjąć niełatwe inicjatywy na poziomie globalnym.

Wszyscy uwierzyli, że choć świat nie jest idealny, idzie ku lepszemu, i że stawimy czoło pojawiającym się problemom. Nagle się okazało, że te problemy nas przerosły.

Widać to doskonale na przykładzie polityki Zachodu wobec świata islamu. To o tyle ważna płaszczyzna, że ściera się na niej wizja laickiej, w domyśle: wolnej od sporów światopoglądowych, kultury nowoczesnej ze społeczeństwem, dla którego kwestie religijne są na pierwszym planie i nikt nie zgodzi się na oświeceniową utopię świeckiego państwa. Ale zauważmy, że również tutaj zaszły poważne zmiany w samym świecie islamu, na które Zachód nie był gotowy.

Mnie jednak najbardziej niepokoi załamanie się zaufania zarówno wobec demokracji, jak i wielkich instytucji powstałych po pierwszej wojnie światowej: ONZ, systemu trybunałów międzynarodowych. Żyjemy w społeczeństwie, w którym ludzie nie wiedzą, komu ufać. W polityce panuje z jednej strony wielki cynizm, a z drugiej podejrzliwość obywateli.

O tym skrajnie indywidualistycznym społeczeństwie, w którym nikomu się nie ufa, a podstawową wartością jest święty spokój, dla którego można się zrzec aktywnego zaangażowania w sprawy społeczne, pisał w latach dziewięćdziesiątych kanadyjski filozof Charles Taylor.

Nie tylko Taylor. Dwadzieścia lat temu ukazała się niezwykle inspirująca mnie książka amerykańskiego myśliciela Philipa Bobbitta, The Shield of Achilles (Tarcza Achillesa).Pisał on w niej, że obecnie miejsce państw narodowych zajmują państwa rynkowe. Polityków się ocenia w oparciu o to, na ile odpowiadają na potrzeby konsumenckie społeczeństwa. Przekazujemy politykom nasze „listy zakupów”, a oni mówią, co nam z nich mogą dać. Chodzi więc o rodzaj transakcji. Jeśli zawiodą, szukamy kogoś innego, kto nam sprzeda towary z naszej listy. Przy takim podejściu zupełnie znika pojęcie dobra wspólnego, jest tylko suma bardziej czy mniej sprzecznych ze sobą interesów jednostek, które żyją w tym społeczeństwie. Tak więc, aby odnieść dziś sukces w polityce, należy odpowiedzieć na krótkoterminowe potrzeby ludzi. Donald Trump czy Boris Johnson to przywódcy, którzy mówią społeczeństwu: Cokolwiek chcecie, to wam damy. Problem w tym, że nie dadzą, bo dać nie mogą. Ale kupujemy te obietnice, bo ktoś nas uspokaja: Zrobię, cokolwiek zechcesz.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Rowan Williams - ur. 1950, emerytowany arcybiskup Canterbury. Ukończył teologię w Cambridge i Oksfordzie. Od 1986 do 1992 był profesorem teologii w Cambridge. W 1990 roku został członkiem British Academy. W latach 2003?2012 był zwierzchnikiem Kościoła anglikańskiego. Opublikował wiele książek i artykułów poświęconych historii teologii i duchowości, wydał też dwa tomy poezji. W ostatnim czasie nakładem Wydawnictwa W drodze ukazała się jego "Wiara na areopagu". Jest żonaty, ma dwoje dzieci. (wszystkie teksty tego autora)

Dominik Jarczewski OP - ur. 1986, dominikanin, doktor filozofii uniwersytetu Paris 1 Panthéon-Sorbonne, wykładowca Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Dominikanów, mieszka w Krakowie. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

PRZYMIERZE I BŁOGOSŁAWIEŃSTWO

ESTETA

WOLNOŚĆ, RÓWNOŚĆ... SIOSTRZEŃSTWO?

HISTORIA W STADIUM ROZPADU

NOWO NARODZENI


komentarze



Facebook