Archwium > Numer 564 (08/2020) > Felietony > FILIŻANKA Z POMIDOREM

FILIŻANKA Z POMIDOREM

Paulina Wilk

Wskazówka prędkościomierza kiwa się poniżej siedemdziesiątki. Nie dociskam, nic mnie nie goni. Głaszczę wzrokiem łagodne pagórki pól, drzewa przy miedzach, domy z lekko spadzistymi dachami, podniesionymi, gdy syn się ożenił, gdy córce urodziły się dzieci, a pieniędzy i ziemi nie starczyło na osobne budowanie, więc tylko nowe piętro doszło i drugi samochód na podjeździe. Przy domach zadbane pergole, kwietniki, skalniaki. Wsi nie tak znów spokojna, wsi czule zadbana… Mijam ochotnicze straże pożarne, kościoły, ryneczki, sklepy spożywcze sieci na be i sieci na es. Nie mijam ławeczek, bo tych już nie ma – pożarły je poszerzone drogi, ścieżki rowerowe i krawężniki, czułe objęcia ciotki Unii.

Droga w atlasie oznaczona jest na żółto, jej numer składa się z trzech cyfr – takie kocham najbardziej. Te, na których spieszyć się znaczyłoby przegapić czerwone głowy maków, stłoczone i pochylone ku jezdni, jakby wyglądały przejezdnych; znaczyłoby przegapić pola lawendy przypominające pastelową poświatę i odwracać wzrok od iskrzącego żółcią rzepaku. Pospieszność jest odmianą ślepoty.

Zaskoczyły mnie winnice. Kiedy spędzałam tu lato w dzieciństwie, był tytoń. Ale więcej się piło wódki i wizje luksusów jeszcze nie majaczyły na horyzoncie. Luksusem były czereśnie, które sąsiad cioci zrywał dla mnie, stojąc na drabinie, wystrojony w ogrodniczki i kapelusz – a zresztą może tylko tak go zapamiętałam, ale pianino w salonie miał na pewno, a jego wiejski salon miał zapach wielkomiejskiej szlachetności, zupełnie inny niż nasze mi (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

PORA ZAPINAĆ KLAPĘ

NA KOŃCU JĘZYKA

ZARAZ WYJEŻDŻAM

SLALOM PRZEZ NIEDOCZAS

MAPA RATUNKOWA


komentarze



Facebook