Drodzy Czytelnicy

w wielu dyskusjach zdarza się nam używać argumentów popartych fragmentami Ewangelii, by wzmocnić to, co chcemy powiedzieć. Kiedy więc na przykład rozmawiamy o naszym stosunku do uchodźców, przypominamy słowa Jezusa, że wszystko, co uczyniliśmy jednemu z braci, Jemu uczyniliśmy. Kiedy mówimy o jałmużnie i pomocy potrzebującym, przywołujemy fragment o tym, by robić to w ukryciu i nie być jak obłudnicy, którzy opowiadają o swojej wrażliwości i dobroci całemu światu. Te zdania w odniesieniu do konkretnych sytuacji brzmią często boleśnie prawdziwie, wywołują złość i oburzenie, bo jako chrześcijanie niejednokrotnie je lekceważymy. Problem w tym, że nawet najbardziej przejmujące słowa z czasem powszednieją. Podobnie jak blaknie wyrazistość gniewu i zgorszenia. Niezmienne jest tylko to, że ci, którzy realnie potrzebują pomocy, dalej czują się osamotnieni.

Mając to na uwadze, w tym numerze miesięcznika piszemy o złożonych zjawiskach naszych relacji: trosce o zdrowie psychiczne, mądrym pomaganiu, samobójstwach wśród nastolatków. Przypominamy, że na południu naszego kontynentu nieustająco rozgrywa się dramat uchodźców.

Wspólnym mianownikiem tych zjawisk jest uważność rozumiana jako wrażliwość i troska. Warto więc zrobić rachunek sumienia, by nie wyrzucać sobie kiedyś, że nie zauważyliśmy, nie wiedzieliśmy, nie mieliśmy możliwości, przeszliśmy obok.

Ten rodzaj spojrzenia na życie to nic innego jak miłosierdzie zastosowane w praktyce. Bo jak mówi ks. Grzegorz Strzelczyk w rozmowie, którą publikujemy: „Współczucie odkrywa się w krzyżu Chrystusa. I kiedy raz się wejdzie w tę przestrzeń, to potem nie można się z niej uwolnić. Już zawsze patrzy się na świat jak na miejsce, w którym ktoś cierpi i potrzebuje pomocy”.


Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa i teologii, kaznodzieja i rekolekcjonista, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze" (od 2010 roku), autor wielu wywiadów, recenzji filmowych i literackich, publicysta, autor książek "Smaki życia" i "Po co światu mnich?" (obie wspólnie z Katarzyną Kolską). (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ODTĄD JUŻ BLIŻEJ DO NIEBA

Na własny temat

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy

Kartki z dziennika


komentarze



Facebook