Archwium > Numer 569 (01/2021) > Orientacje > SZYMBORSKA INTYMNIE

SZYMBORSKA INTYMNIE
Joanna Gromek-Illg Szymborska. Znaki szczególne Biografia wewnętrzna, Znak 2020

Anna Król

Gdyby poproszono mnie o najkrótszą możliwą recenzję książki Szymborska. Znaki szczególne, powiedziałabym chyba: Jeśli się wam wydaje, że o Szymborskiej dużo wiecie, to nie czytajcie tej książki! Po jej lekturze okaże się bowiem, jak wiele wciąż nie wiadomo.

Joanna Gromek-Illg napisała książkę odważną i wciągającą – jest ona próbą nie tyle opisania życia Wisławy Szymborskiej, ile eksperymentem polegającym na zaglądaniu w duszę tej znakomitej poetki. Eksperymentem bardzo udanym. Siła tego tekstu polega przede wszystkim na tym, że autorka biografii posługuje się wiedzą zdobytą podczas studiowania niepublikowanej dotychczas korespondencji Szymborskiej. Najbardziej urzekł mnie portret Wisławy kobiety. Nie tylko poetki, jak przyzwyczailiśmy się o niej myśleć. Joanna Gromek-Illg pozwala nam zobaczyć związki miłosne i przyjacielskie relacje Szymborskiej, a dzięki temu z większym jeszcze zaciekawieniem wracać do jej poezji.

Uwodzicielka

Opowieść o Wisławie Szymborskiej zapisana w Znakach szczególnych toczy się chronologicznie. Najpierw poznajemy jej rodziców, siostrę, fakty z dzieciństwa spędzanego w Zakopanem, a potem w Krakowie. Widzimy bystrą dziewczynkę, która od zawsze ma skłonność do żartów, lubi gry słowne i kocha czytanie. Możemy podejrzeć jej relacje z rodzicami opowiedziane na podstawie listów pisanych z wakacji, pobytów na wsi. Szczególnie interesująca jest jej relacja z matką, młodo owdowiałą, która nawet dorosłą Wisławę traktuje jak niesforne, mało odpowiedzialne dziecko. W listach przypomina jej o stosownym odżywianiu i noszeniu ciepłych majtek. Gromek pisze również o tym, że relacje matki i córki, a właściwie córek – Wisława miała starszą siostrę – nie były idealne. Matkę Szymborskiej opisuje jako kobietę apodyktyczną i dość konfliktową. Inaczej rysuje się portret ojca Wisławy, poświęcającego czas na rozmowy i wspólne lektury. O jego śmierci autorka pisze, że była to pierwsza prawdziwa tragedia w życiu dziewczynki.

Poruszyły mnie też te fragmenty Znaków szczególnych, w których Gromek-Illg opisuje Wisławę Szymborską jako młodą, atrakcyjną kobietę łamiącą serca kolejnych adoratorów. Nie jestem pewnie wyjątkiem – wychowana na poezji Szymborskiej omawianej w kolejnych szkołach i na późniejszym Noblu przyznanym poetce, od zawsze wyobrażałam sobie Wisławę Szymborską jako nobliwą, nieco ironicznie uśmiechniętą starszą panią. Tymczasem z książki Joanny Gromek patrzy na nas Wisława trzpiotka, lubiąca bycie adorowaną, skłonna do flirtów. Jej urokowi ulegali koledzy ze studiów, z redakcji i przyjaciele po piórze. Wśród tych, którym Wisława nie była obojętna, znaleźli się jej partnerzy: Adam Włodek i Kornel Filipowicz, ale także pisarze – Sławomir Mrożek, Zbigniew Herbert, Jan Paweł Gawlik, Stanisław Lem i Maciej Słomczyński.

Pisząc o małżeństwie poetów Wisławy Szymborskiej i Adama Włodka, autorka biografii opowiada nam jednocześnie o fascynującym świecie, jaki tworzyli literaci zamieszkujący w latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych i siedemdziesiątych słynną kamienicę przy ulicy Krupniczej w Krakowie. To wspaniały opis rzeczywistości, której już nie poznamy. Przypominającej trochę realia z dawnych akademików i całonocne imprezy w klubach studenckich. Z jednej strony bieda, fatalne warunki mieszkaniowe i sanitarne, z drugiej strony beztroska, humor, ciągnące się nocami rozmowy, żarty i romanse. A przede wszystkim początki niezwykłych karier literackich. Na Krupniczej spotykali się pisarze, których chwilę później świat uzna za wybitnych twórców.

Romans z socjalizmem

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Anna Król - pisarka, wydawca, autorka książek "Rzeczy. Iwaszkiewicz intymnie" i "Wszystko jak chcesz. O miłości Jarosława Iwaszkiewicza i Jerzego Błeszyńskiego" oraz spektakli teatralnych i projektów; pomysłodawczyni i dyrektor Big Book Festivalu oraz współtwórczyni niezależnego centrum literackiego Big Book Cafe. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ZAPOMNIANY KAZIMIERZ MANN

INACZEJ

PO SŁONECZNEJ STRONIE ULICY

NASZE ŻYCIE NIE NALEŻY DO NAS...

PO PROSTU LITERY


komentarze



Facebook