DEJCIE POZÓR

ks. Grzegorz Strzelczyk

Od kilku dni towarzyszy mi pokusa, żeby pobawić się w proroka. Podjąłem z nią nierówną walkę, która przyniosła przynajmniej taki owoc, że przyszłości przepowiadać nie będę. Zadanie to zrobiło się zresztą prócz tego, że ryzykowne, to jeszcze ambiwalentne, bo z jednej strony znaleźliśmy się w sytuacji niezwykłej wręcz niepewności wywołanej lub wzmocnionej epidemią – trudno cokolwiek przewidywać lub planować na metę dalszą niż kilka zaledwie dni. Z drugiej strony, jeśli chodzi o sytuację Kościoła w Polsce, pewne rzeczy stały się już ewidentne. I bez szczególnych mocy prorockich można zrobić pod tym względem raport otwarcia roku 2021.

Co trzeba w nim napisać? Że jako wspólnota wierzących mierzyć się będziemy teraz z konsekwencjami kilku procesów. Pierwszemu z nich nadaje się zwykle miano „laicyzacji”. Ale wolę mówić wprost: mojemu pokoleniu nie udało się przekazać wiary pokoleniu następnemu. Bo to się właśnie kryje za ustaleniami socjologicznych badań, z których wynika, że młodzi w Polsce laicyzują się podobno najszybciej na świecie. Drugi proces to kryzys autorytetu instytucji kościelnych. Albo inaczej – dekonstrukcja kościelnych autorytetów instytucjonalnych. Głównym objawem tego procesu jest – trudny do zignorowania, jeśli ktoś choć czasem zagląda do mediów – rozkład autorytetu polskiego episkopatu, który po pierwsze, z trudem radzi sobie z adekwatnym reagowaniem na nadużycia seksualne duchownych różnych szczebli, po drugie, ma wyraźny kłopot ze zdefiniowaniem tego, jak praktycznie powinien wyglądać (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


ks. Grzegorz Strzelczyk - prezbiter archidiecezji katowickiej, teolog, proboszcz, twitter: g_strzelczyk (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

NA GRUBIE

MAŁA ZACHĘTA DO BYCIA BOROKIEM

ŚWINIE I GAZELE

ARRAS I ŻYMLOK W KONTEKŚCIE STADNYM

PISANE Z BOBRAMI NA GŁOWIE


komentarze



Facebook