Plecami do Pana Boga
Zmuszanie do wiary jest bezowocne ? wiara musi być świadomym, dobrowolnym wyborem każdego człowieka.

Jak rodzice przyjmują deklaracje swoich dorastających czy dorosłych już dzieci, które podejmują decyzję odejścia od Kościoła i wiary, w której zostały wychowane?

Czasami są zrozpaczeni, czasami zdenerwowani, czasami bezradni. Wiele zależy od tego, czy czują się winni tej sytuacji, czy mają jakieś wyrzuty sumienia. Dlatego, gdy przychodzą, nim cokolwiek im powiem, najpierw pytam o historię religijną ich domu. Jak było? Być może ich dzieci nie otrzymały wychowania religijnego, dobrego przykładu, trudno więc teraz mieć do nich pretensje, że wiara nie jest dla nich czymś ważnym. Życie religijne podlega bowiem takim samym prawom jak inne dziedziny naszego życia: jak inwestujesz, to masz. Jak zasiejesz, to zbierzesz.

Kiedy rodzice podnoszą alarm, kiedy przychodzą i proszą: „Niech ksiądz coś poradzi, niech ksiądz coś zrobi”?

Zazwyczaj pierwszym wyraźnym sygnałem ze strony dziecka, że w jego życiu religijnym dzieje się coś niepokojącego, jest odmowa przyjęcia sakramentu bierzmowania. Rodzice nie wiedzą, co mają robić, jak się zachować. Dla nich samych jest to niejednokrotnie kubeł zimnej wody na głowę. Stają przed pytaniem: Co jest? Dlaczego dziecko podjęło taką decyzję? Nierzadko te procesy idą przeciwlegle. Gdy dziecko potrzebowało przykładu rodziców, oni byli dość daleko od Kościoła, gdy dziecko dojrzało i w jego życiu religijnym pojawiły się wątpliwości, rodzice nagle spobożnieli i biją na alarm.

Można temu jakoś zaradzić? Wpływać na decyzję dziecka, próbować je nawracać?

Warto ten moment uprzedzić: rozmawiać z dzieckiem o jego wierze, o prakt (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Adrian Galbas SAC - ur. 1968, pallotyn, prowincjał Prowincji Zwiastowania Pańskiego, doktor teologii duchowości, ceniony duszpasterz i rekolekcjonista, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

Katarzyna Kolska - dziennikarka, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "W drodze", absolwentka filologii polskiej i teologii, przez 13 lat pracowała w poznańskim oddziale "Gazety Wyborczej", autorka kilku książek, m.in. "Modlitwa poranna i wieczorna" (Olimp Media 2008) i "Moje dziecko gdzieś na mnie czeka. Opowieści o adopcjach" (Znak 2011, Wydawnictwo W drodze 2016). Jest mężatką, ma dwóch synów, mieszka w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

WIELKI NIEOBECNY?

UMĘCZONY I POGRZEBANY

Wybierajcie życie

KOCHAM CIĘ. KROPKA.

WSZYSTKO BARDZIEJ INTYMNIEJE


komentarze



Facebook