Ósmy Dzień Tygodnia
Dz 2,1-11 Ps 104 1 Kor 12,3b-7.12-13 J 20,19-23

Każdy Żyd na Święto Pięćdziesiątnicy wracał do Jerozolimy. Apostołowie zgodnie z tym zwyczajem spotykają się w Świętym Mieście, ale inaczej niż dotąd. Te 50 dni zostało odliczone od Jego Paschy, a nie od Przaśników hebrajskich. Ponieważ ta Śmierć i to Zmartwychwstanie zakrzywia czasoprzestrzeń oraz inne wymiary, zwykła matematyka czasu głupieje. Bo jak odliczyć 50 dni od jedynego – Ósmego Dnia Tygodnia, który trwa nieprzerwanie od milczącego wschodu Słońca Nie-znającego Zachodu?!

Pascha zamieszka w Apostołach przez tchnienie, czyli ruch powietrza. Pierwszy podmuch dokonał się na Krzyżu, kiedy Jezus wyzionął i oddał Ducha Ojcu w posłuszeństwie odwiecznej miłości wewnętrznego i niepojętego Życia Trójcy. Otrzymawszy z ust Ojca na nowo ożywczy wiatr – Ruah, zmartwychwstaje i przychodzi do zakneblowanych uczniów. Naśladuje Ojca, którego zna osobiście i doskonale. Stąd od wewnątrz, ze środka, delikatnie na nich chuchnie (J 20,22), mówiąc: Przyjmijcie Ducha Świętego, aby stać się synami przeze Mnie, ze Mną i we Mnie. W końcu Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, byli wszyscy w tym samym miejscu. Nagle rozległ się szum z nieba, jakby gwałtownie wiejącego wiatru (Dz 2,1–2). To znowu On! Oddaje Ducha, dmucha, wieje, posyła Go bez najmniejszej przerwy w „każdy” Ósmy Dzień Tygodnia, mówiąc: Przyjmij, proszę!

Apostołowie już nie będą się spotykać na świętowaniu, bo Chrystus stał się ich Paschą i Pięćdziesiątnicą, oni zaś Świętem i Kościołem. Już nigdzie nie muszą wracać. Mogą wyruszyć.
 

     


zobacz także

okladka

okladka

okladka

SIEDEM ROZMÓW JEZUSA

Oddajemy wam głos


komentarze



Facebook