Archwium > Numer 435 (11/2009) > Śmierć oswojona > Przyzwyczaić się nie wolno

Przyzwyczaić się nie wolno
Byłem kiedyś na dyskotece. Poznałem dziewczynę. Zapytała, gdzie pracuję. Gdy powiedziałem, że jestem grabarzem, nawet się nie pożegnała. Jakby się mnie brzydziła.

Śmierć jest wpisana w ich zawód. Tak o sobie mówią: lekarz, ksiądz, osoba z hospicjum, policjant jeżdżący do ofiar wypadków drogowych, grabarz.

Przyzwyczaili się do niej? Co robią, żeby po pracy normalnie żyć? Czy umieranie innych czegoś uczy?

Mówią:

– Ze śmiercią można się oswoić. Przyzwyczaić się do niej nie wolno, bo to nieludzkie.

– Wracam do domu i jem obiad, jakby nic się nie stało. Inaczej żyć się nie da.

– Teraz wiem, że warto cieszyć się życiem.

Mariusz, lekarz w Zakładzie Medycyny Sądowej

Nasza praca polega na tym, by pomóc w wyjaśnieniu niedokończonych spraw ludzi, których zwłoki do nas trafiają. Mówi się, że w medycynie sądowej „śmierć się cieszy, pomagając życiu i sprawiedliwości”. I w tym widzę sens tego, co robię. Naszych studentów uczymy: „To nie jest coś, to był ktoś”, przypominając o szacunku dla ludzkiego ciała. To ważne w tej pracy, gdy czasem wykonuje się po kilka sekcji dziennie.

Ludzie pytają mnie często, czy ten zawód można polubić. Odpowiadam, że ta praca mi odpowiada. Jeśli ktoś mówi, że ją lubi, to patrzę na niego podejrzliwie. Rodzi się we mnie wątpliwość, czy jego konstrukcja psychiczna jest na pewno w porządku.

W czasie studiów, jak każdy przyszły lekarz, miałem zajęcia w prosektorium. Ale nie przypuszczałem, że kiedyś sam będę wykonyw (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Stanisław Zasada - dziennikarz, reporter, absolwent Polskiej Szkoły Reportażu. Współpracuje m.in. z "Tygodnikiem Powszechnym" i "Gazetą Wyborczą". Jest autorem książek: "Duch '44 o kapelanach Powstania Warszawskiego" (WAM 2018), "Generał w habicie" o siostrze Małgorzacie Chmielewskiej i jej Wspólnocie Chleb Życia i "Wyznań księży alkoholików" (Znak). Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Drugie życie Heleny Rissmann

Szeregowy Popiełuszko

BEZ MARGINESU

Macie całą moją genealogię

Czyja bardziej jestem?


komentarze



Facebook