Archwium > Numer 416 (04/2008) > Czytelnicy W drodze > Reakcje na tekst Aldony Szarypo

Reakcje na tekst Aldony Szarypo
W ubiegłorocznym numerze grudniowym naszego miesięcznika opublikowaliśmy tekst Aldony Szarypo O samotności niewybieranej. Podjęty przez autorkę problem samotności okazał się ważny, czego znakiem jest wiele listów, które otrzymaliśmy od czytelników. Poniżej drukujemy kilka z nich.

Pomimo ran

Wiele prawdziwych, mądrych i pięknych zdań przeczytałam w tym artykule. SAMOTNOŚĆ dla mnie stała się osią życia. Rozbijałam się o samotność niewybieraną przez 47 lat, a pamiętam dobrze moment, w którym z bólu serca kilkuletniego dziecka zdecydowałam się zamknąć kawałek własnego serca… Myślę, że to był początek mojej samotności i z nią wchodziłam w życie, w relacje, w działania.

Pamiętam też dobrze dzień, kiedy zgodziłam się na swoją samotność i powierzyłam to samotne miejsce w sercu JEZUSOWI. On je ochrania od kilku lat i On daje siły, by moje serce było wciąż żywe, pomimo ran. On daje mi życie, które sprawia, że sama jestem żywa, że kocham siebie i ludzi wokół mnie. On podsuwa mi osoby, do których potrafię z delikatnością podejść, które umiem wspierać.

Wszystko ze względu na te rany właśnie, które choć są „chronione” i nie bolą już, to jednak pamięć o wydarzeniach daje uważność na ludzkie serca. Moje rany, moje serce – w rękach Jezusa. Moja samotność w sercu – w którym żywe są pragnienia przyjaźni, miłości, obecności człowieka – to jednak nie jest obszar martwy, bez życia.

Moje miejsca samotne w sercu stały się miejscem prawdziwego spotkania z Jezusem. On sprawia, że moje życie staje się bogate i proste. I jest w nim miejsce na miłość.

Łucja Broch
 

Protestuję!

Brutalny j (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.

     


zobacz także

Czy powinno się uczyć Biblii w szkołach publicznych?

BĄDŹMY WRAŻLIWI NA BEZPIECZEŃSTWO DZIECI I MŁODZIEŻY

okładka

okladka

okladka


komentarze



Facebook