Archwium > Numer 414 (02/2008) > Orientacje > "Przeznaczenie" Adolphe'a Gesché

"Przeznaczenie" Adolphe'a Gesché

Adolphe Gesché Przeznaczenie przeł. Agnieszka Kuryś Wydawnictwo W drodze, Poznań 2006, 236 s.

„Adolphe Gesché, Adolphe Gesché” – słyszę wokół siebie rozentuzjazmowane głosy. Zatem ja, z przekory, omijam Adolphe’a Geschégo szerokim łukiem. Gdy przychylne głosy zaczynają przybierać niebezpiecznie bliski ton, chwytam Przeznaczenie z myślą „wyłożysz się, facet, wyłożysz się”.

Patrzę na przeczytane kilka dni temu Przeznaczenie i próbuję ukryć oszołomienie. Myślę: ta książka została napisana dla mnie. Zdobyła mnie teologia, którą proponuje Gesché. Jest to myślenie rozpięte między Pascalem a Sartre’em. Rozpiętość niebotyczna, jak przygoda człowieka z Bogiem. Gesché proponuje zupełnie inne spojrzenie na myślenie religijne. Przede wszystkim koniec z lawiną dowodów, które przygniatają czytelnika i odbierają radość myślenia. Cenię teologię, która oferuje cały wachlarz dowodów z egzegezy, archeologii, filozofii, socjologii, nawet prawa, podczas lektury czuję się bezradny. Przeznaczenie jest w tego typu dowodach skromniejsze. Gesché ustawia się raczej po stronie Lwa Szestowa, który wskazywał, że prawdy religijne, te prawdy, które zbawiają, nie są przyjmowane na zasadzie matematycznych dowodów, lecz w miłości. Autor Przeznaczenia nie boi się zadawać kłopotliwych pytań ani wsłuchiwać się we wnętrze człowieka. Właśnie te wątpliwości stanowią konstrukcję, na której zbud (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marcin Cielecki - ur. 1979, poeta i eseista. Autor zbioru esejów "Miasto wewnętrzne" oraz książek poetyckich "Ostatnie Królestwo" i "Czas przycinania winnic". Mieszka w Olsztynie z żoną i dwoma synami. Strzela z łuku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

"Fronda"

W stronę większej wolności

Oburzające prawdy

Nie ma takiego pokolenia

Protokół z życia


komentarze



Facebook