Zachwyt bez końca
Stajemy się religią, w której nie rozumiemy, czym jest szczęście. Z ambony mówią o szczęściu, a jednocześnie każą stać na baczność i być zadowolonym, że nas boli. To są sprzeczne komunikaty.

Jeśli przyjrzeć się kościelnej liturgii, można powiedzieć, że Wielki Post jest dopracowany nieźle, ale okres paschalny to już nie bardzo. Mamy świetnie rozwinięte pieśni i nabożeństwa pasyjne, poruszające psalmy pokutne i rekolekcje, natomiast w okresie zmartwychwstania wszystko wydaje się mało przekonujące i trąci wymuszoną radością – „Chrystus zmartwychwstał, cieszcie się!”.

Dzieje się tak z bardzo prostej przyczyny. Doświadczenie nieszczęścia, cierpienia, klęski, grzechu czy tragedii jest nam znane i umiemy je zwerbalizować. Nie potrafimy natomiast wyrazić szczęścia religijnego, które przybliżałoby nam rzeczywistość życia wiecznego. Brakuje nam słów na opisanie tego, co przekracza granice codziennego doświadczenia szczęścia. Nie mamy takiego wyobrażenia, bo go nie doświadczamy wprost. Z drugiej strony widzimy je we fragmentach, w przebłyskach życia. Brakuje w Kościele ich pielęgnowania i zwracania ludziom uwagi na chwile, w których czują, że to, czego w danym momencie doświadczają, to taka sekunda nieba.

Zdarzyło mi się kiedyś coś takiego. Poszedłem w góry. Był piękny, wiosenny dzień. Niebo bezchmurne, świeża zieleń drzew. Położyłem się obok strumyka. Zielony mech, woda szumiąca koło ucha. Leżę. Patrzę w niebo. Sosny się kiwają nad głową. I w którymś momencie pomyślałem, że to jest właśnie raj. Ale jednocześnie dotarła do mnie myśl, że za chwilę słońce zajdzie, zrobi się zimno, a ja poczuję głód. I ta chwila zadowolenia skończy się i przeminie.

A w raju ten moment nigdy się nie skończy, bo w raju słońce nigdy nie zajdzie, nigdy się nie zrobi zimno, nigdy nie (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Krupa OP - ur. 1965, dominikanin, historyk mediewista; był dyrektorem Instytutu Tomistycznego, obecnie jest kapelanem sióstr dominikanek klauzurowych w Radoniach pod Warszawą. (wszystkie teksty tego autora)

Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

Duch i ciało odpoczną

W poszukiwaniu prawdziwej przyjaźni (2)

Nigdy nie byłem samotny

ZIMOWA OPOWIEŚĆ

KLUCZE (DO) PAPIEŻA


komentarze



Facebook