"Życie Duchowe"

„Jaki sens ma dziś mówienie o kobiecości lub męskości, skoro wszyscy to samo robią, ubierają się, oglądają itd., a psychologia w każdym widzi cechy jednego i drugiego rodzaju (tzw. androgenia)? – zastanawia się w 45. numerze „Życia Duchowego” Stanisław Morgalla SI. – Czy nie zostały podważone metafizyczne podwaliny naszej płciowości, skoro np. niektóre nurty feminizmu nawet macierzyństwo chcą zepchnąć do sfery rodzaju (gender), tj. przesądów kulturowych?”. Trudno dziś określić wzorzec kobiecości i męskości, bo we wszystkich sferach łamie się tabu. Seks oddzielono od prokreacji i miłości, prokreację – przez metody sztucznego zapłodnienia – od współżycia, a rodzicielstwo biologiczne od fizycznego oraz od tradycyjnej rodziny. Wprawdzie nadal większość ludzi poczyna się i żyje w rodzinach klasycznych, jednak nasza mentalność powoli się zmienia. Wobec tego warto zagłębić się w tekst Pieśni nad Pieśniami, która z nową mocą powtarza: miłość mężczyzny i kobiety objawia światu Boga.

Czy Kościół lubi kobiety? – zastanawia się Dariusz Kowalczyk SI i udowadnia, że na przestrzeni wieków Kościół był promotorem kobiecej godności. Także i dziś troszczy się o nią, przeciwstawiając się skrajnym ruchom feministycznym, które negują konstytutywne elementy kobiecości i kryją w sobie lęk przed rolą żony i matki. W krajach ukształtowanych przez chrześcijaństwo sytuacja kobiet jest o wiele lepsza niż na terenach, na których domin (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.

     


zobacz także

"Pastores"

"Pastores"

"Pastores"

"Pastores"

Pastores


komentarze



Facebook