Archwium > Numer 386 (10/2005) > Orientacje > Życie dobru podporządkowane

Życie dobru podporządkowane

Barbara Gruszka–Zych Zapisz jako... Księgarnia św. Jacka, Katowice 2004, 336 s.

 

„Spisane będą czyny i rozmowy” — to słynne memento z wiersza Czesława Miłosza przyszło mi na myśl już podczas lektury pierwszego reportażu Barbary Gruszki–Zych spośród zebranych w tomie Zapisz jako..., wydanym niedawno przez Księgarnię św. Jacka. Otwierająca książkę opowieść o strajku szkolnym sprzed 18 lat we Włoszczowie w obronie krzyża znakomicie spełnia nałożony na literaturę faktu obowiązek utrwalania bądź przywracania pamięci o tym, „jak było naprawdę”. Także w pozostałych czterdziestu dwóch, ogromnie zróżnicowanych pod względem tematycznym reportażach autorka stara się jak najrzetelniej wywiązać ze swej powinności wobec prawdy. To podstawowy walor tych tekstów.

Jednak Gruszki–Zych nie interesuje wyłącznie warstwa faktograficzna opowiedzianych historii, lecz także wszystko to, co kryje się pod podszewką zdarzeń, co poszczególnym epizodom, również wtedy, gdy dotykają one spraw dramatycznych i bolesnych, nadaje klimat ciepła i ludzkiej życzliwości.

„Mamy tu (...) całą galerię postaci” — zauważa we wstępie znana reportażystka radiowa Anna Sekudewicz–Rączaszek. — „Czasem są to ludzie wielcy, podziwiani, nawet święci, czasem ludzie zwyczajni, przeciętni, zagubieni w codzienności. Ale coś ich łączy. I w jednych, i w drugich »jest tamto światło, święto, (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.

     


zobacz także

Naśladować styl Jezusa

W poszukiwaniu rzeczy trwałych

Zstąpmy do głębi

Rozkołysany krok eseju

Lektura przed olimpiadą


komentarze



Facebook