Msza bez papieża

Dla mnie najważniejszym spotkaniem z Janem Pawłem II było to, na którym Go nie było — na Błoniach krakowskich w 1999 roku. Kiedy był chory i przebywał w Kurii biskupiej. Pamiętam, że kiedy zobaczyłem ponadmilionowy tłum ludzi, którzy stali przez cały ten czas w ulewnym deszczu na mszy, na której nie było Papieża, uświadomiłem sobie, że ludzie nie czczą Jego, ale że Papież pokazuje im Chrystusa. I myślę, że teraz doświadczamy tego samego. Papież wskazuje nam Chrystusa zmartwychwstałego, Chrystusa, który jest Panem śmierci, który pokonał śmierć swoim zmartwychwstaniem. Myślę, że tego Jan Paweł II nas uczy i to jest najważniejsze.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Pac OP - ur. 1977, dominikanin, przeor klasztoru w Poznaniu, spowiednik sióstr, duszpasterz skautów. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Drogi nadal nierówne

MIŁOSIERNE SŁUCHANIE

Możemy oddać miłość

DOTKNĄĆ BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

PRZEJRZEĆ I PÓJŚĆ ZA JEZUSEM


komentarze



Facebook