Archwium > Numer 376 (12/2004) > Orientacje > "Listy do rodziny", "Fronda"

"Listy do rodziny", "Fronda"

Witold Gombrowicz Listy do rodziny oprac. Janusz Margański Wydawnictwo Literackie, Kraków 2004, 503 s.

Gombrowicz rodzinny

Witold Gombrowicz pozostał dla czytelników zagadką. Ile w jego twórczości było autokreacji, to pytanie, z którym każdy będzie zmagał się sam. Marzenie jednak pozostaje: Gombrowicz pozbawiony gęby i nieupupiony.

W listach do rodziny uchylamy rąbka tajemnicy pisarza. Nie jest to jednak lektura łatwa. Gombrowicz nawet tu stosuje pewne chwyty. Przede wszystkim pisze listy krótkie, w większości przypominające zdawkowe raporty. Wojna zastała go w Argentynie, gdzie pracował jako urzędnik banku. Pozbawiony blasku pisarza (sława została w Polsce) walczy o byt, ale walczy również o swoje powołanie człowieka pióra. Jedno odbywa się kosztem drugiego. Oddzielony żelazną kurtyną od pełni świata literackiego, skazany jest na układanie obrazów ze strzępów informacji. Pozostaje emigracja. Polska nie jest już tą Polską. W ojczyźnie pozostała jednak rodzina. Listy odtwarzają skomplikowane relacje z rodzeństwem. Do brata Janusza pisał przede wszystkim w sprawach wydawniczych, czyniąc zeń swego nieformalnego agenta wydawniczego. Janusz miał być oczami i uszami Gombrowicza: kto i co o nim napisał? co się mówi o jego literaturze? Do Jerzego pisał przede wszystkim o swoich znajomościach arystokratycznych w Argentynie – pewnie chciał mu zaimponować. I chyba najbardziej szczery Gombrowicz był w stosunku do siostry.

< (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marcin Cielecki - ur. 1979, poeta i eseista. Autor zbioru esejów "Miasto wewnętrzne" oraz książek poetyckich "Ostatnie Królestwo" i "Czas przycinania winnic". Mieszka w Olsztynie z żoną i dwoma synami. Strzela z łuku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

"Więź", "Szeroki świat moją parafią. Wymiary prawdy i zbawienia", "Kochać aż do końca. Skandal umywania nóg", "Makrokosmos"

PO ŚLADACH ZACHEUSZA

NIEZNANI SPRAWCY DOBRA

POD WŁADZĄ KSIĄŻEK

Między pewnością a nadzieją


komentarze



Facebook