Archwium > Numer 362 (10/2003) > Felietony > Dawać miłość awansem

Dawać miłość awansem

To był naprawdę wstrząs. Zawsze wzruszało mnie to, gdy ktoś próbował zapłacić nie swoje rachunki. Może dlatego przyjazd dzieci z domu dziecka z Łopuszki Małej koło Przeworska stał się na Jamnej wydarzeniem.

Kiedy ksiądz Janusz powiedział mi, że chciałby przyjechać z dziećmi z domu dziecka na Jamną, nie okazałem entuzjazmu. Miałem bowiem w pamięci ubiegłoroczne doświadczenia z dziećmi z katolickiego domu dziecka. Świeccy pedagodzy dość szybko wytłumaczyli wówczas dzieciom, że nie mają obowiązku uczestniczenia w codziennych nabożeństwach, szczególnie w Mszy świętej, bo to przecież nie niedziela, a i do pracy mają się nie śpieszyć, bo są na wakacjach. Dzieci natomiast same, jak za stalinowskich czasów, przemykały się i do kościoła, i do pracy, bo było to ciekawsze i mniej nudne niż nicnierobienie. Miałem jednak dość takich układów i postanowiłem nigdy ich nie zapraszać. Nie znoszę roszczeniowców. I tu nagle, masz, babo, placek!

Ksiądz pokornie prosił, ja się ociągałem, aż wreszcie uległem, bo nie lubię być proszony, jakby zbyt wiele ode mnie zależało.

Dzieci przyjechały z księdzem i jedną opiekunką. Zdziwiłem się, że bez wrzasków usiadły przy stole. Było dla mnie oczywiste, że ktoś je tego musiał nauczyć. Siedzą ładnie, służą sobie wzajemnie, bez głupkowatych dowcipów i popisów, potem modlitwa, zbieranie naczyń i zmywanie stołów. Za chwilę zgłaszają gotowość do pracy. Szok.

Przecie (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Góra OP - (1948-2015) legendarny rekolekcjonista, kaznodzieja i publicysta, wieloletni duszpasterz akademicki w Poznaniu. Twórca ośrodków duszpasterskich w Hermanicach, na Jamnej i nad Lednicą; organizator spotkań "Lednica 2000", autor wielu książek. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Będzie mimo wszystko...

Spotkanie z Karoliną

Jan Grzegorczyk jest jak klarnet

Beatyfikacja i co dalej?

Na krańce świata


komentarze



Facebook