Archwium > Numer 359 (07/2003) > Felietony > Zahipnotyzowane oczy ojca Konrada

Zahipnotyzowane oczy ojca Konrada

Lednica 2003 przeszła nasze oczekiwania. 135 tysięcy ludzi naliczyła policja, penetrując przestrzeń z helikoptera. Oczywiście nie chodzi przecież o to, ilu ich było, ale jacy to byli ludzie. Tak, zawsze drążyciele głębi i dosłownościowcy będą mieli swoje „ale”. Mimo to magiczna cyfra zamyka gębę.

Tegoroczna Lednica była prawdziwym misterium. Diapazon nastrojów, klimatów i przeżyć ogromny. Od akrobacji lotniczych, poprzez kolorowe korowody tancerzy, procesję eucharystyczną czy adorację ikony Chrystusa Przemienionego i koronkę do Bożego Miłosierdzia.

Ewangelizatorzy tzw. pobocza, nastawieni na obecność „elementu obcego” i subkultur nie bardzo mieli co robić. Młodzi przybyli na nabożeństwo.

Z Rzymu przyleciał specjalnie ojciec Konrad Hejmo, dawniejszy duszpasterz akademicki w Poznaniu, a dzisiaj opiekun pielgrzymów z Polski w Wiecznym Mieście. Wykorzystując nieobecność w Rzymie Ojca Świętego, który udał się z pielgrzymką do Chorwacji, przyleciał do nas specjalnie nad Lednicę. Przesłanie papieskie wysłał już wcześniej pocztą dyplomatyczną. Ojciec Konrad zawsze żywo uczestniczył w naszych przedsięwzięciach. Czy to nad Lednicą, czy to na Jamnej. Kiedy po raz pierwszy spotkaliśmy się pod Rybą w 1997 roku, to właśnie on przywiózł przemówienie Ojca Świętego, które wyznaczyło dalszy rozwój tego miejsca. Stworzyło przestrzeń Lednickich Pól jako katedry trzeciego Tysiąclecia. Ryba stała się Bramą, która otwor (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Góra OP - (1948-2015) legendarny rekolekcjonista, kaznodzieja i publicysta, wieloletni duszpasterz akademicki w Poznaniu. Twórca ośrodków duszpasterskich w Hermanicach, na Jamnej i nad Lednicą; organizator spotkań "Lednica 2000", autor wielu książek. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Beatyfikacja i co dalej?

Wakacje moich dzieci

Dawać miłość awansem

Zazdrość duszpasterza

Ojciec


komentarze



Facebook