Archwium > Numer 342 (02/2002) > Recenzje > Polskie modlitwy

Polskie modlitwy
Modlitwa w filmie jest czymś szczególnym. Zjawiając się w scenariuszu, a potem na ekranie nakazuje dyscyplinę wewnętrzną i jasne określenie wobec niej - przede wszystkim twórcy, potem zaś widza.

Gdy wertowałem pamięć, próbując w niej znaleźć coś, co by pomogło uchwycić związki między dwoma tak różnymi zjawiskami jak kino i modlitwa, nagle zdałem sobie sprawę, jak niezwykła jest to zależność. Kiedy zamykałem oczy, stawały mi pod powiekami fragmenty filmów — czasami dłuższe, czasami zaś ledwie sygnalizowane — w których modlitwa bohatera (bohaterów) wywarła na mnie niezatarte wrażenie. Uświadomiłem sobie, że to, co w tych ekranowych modlitwach intryguje, nie dotyczy — a przynajmniej nie przede wszystkim — istoty modlitwy, czyli relacji do Boga, ale momentu, w którym jest ona do Niego wznoszona. Ekranowe modlitwy bowiem nasycają się czasem i miejscem, w którym są wypowiadane.

Każda modlitwa definiuje człowieka, który ją podejmuje, ale modlitwa w filmie jest czymś szczególnym — nie znajduje się tam przez przypadek. Akt modlitwy to nie wiązanie sznurowadeł — zjawiając się w scenariuszu, a potem na ekranie nakazuje dyscyplinę wewnętrzną i jasne określenie wobec niej — przede wszystkim twórcy, potem zaś widza. Ekranowa modlitwa jak w soczewce skupia filmowe credo twórcy.

Modlitwa pierwsza — 1948

Obóz koncentracyjny w Oświęcimiu w czasie wojny, blok kobiecy, modlitwa zbiorowa — Litania do Najświętszej Maryi Panny. Nastrój szczególnie posępny i żałosny — wcześniejszy apel zakończył się śmiercią wielu więźniarek. Ciemność spowija twarze os& (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Krzysztof Kornacki - ur. 1970, adiunkt w Zakładzie Dramatu, Teatru i Filmu Uniwersytetu Gdańskiego, autor książki "Kino polskie wobec katolicyzmu 1945-1970", żonaty, mieszka w Gdańsku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

O kim jest Prymas?

Pojednanie po sekretach i kłamstwach

Niemy dzwon

Gwiezdne wojny '77 I '99

Potyczka ducha z rynkową materią


komentarze



Facebook