Archwium > Numer 318 (02/2000) > Rozpocząć nowe życie > Tęsknota i przyjaźń (2)

Tęsknota i przyjaźń (2)

Trudny jest ostateczny krok wiary. Kończąc poprzednią część opowieści, zostawiliśmy świętego Augustyna, który po wielu latach niełatwego poszukiwania był już bardzo blisko Boga. Jednak wciąż czegoś brakowało, co pozwoliłoby mu naprawdę ucieszyć się Światłem.

Wiedziałem, że Ty naprawdę istniejesz, będąc zawsze ten sam, nie zmieniając się w żadnej części ani w żadnym poruszeniu. Wiedziałem też, iż z Ciebie wszystkie rzeczy czerpią istnienie, a niezachwianym dowodem jest już sam fakt, że istnieją (Wyznania, VII 20).

Definiował już Boga. Potrafił o Nim powiedzieć, że jest Samym Istnieniem, Tym, który się nie zmienia, który Jest. Umiał przetłumaczyć metafizykę na trwanie świata.

Tych prawd byłem całkowicie pewny, lecz jeszcze byłem zbyt słaby, aby radować się Tobą. Wymownie o tym rozprawiałem, jakbym to wszystko już rozumem ogarnął, ale gdybym nadal nie szukał drogi do Ciebie poprzez Zbawiciela naszego, Chrystusa, nie ja te sprawy, lecz mnie zagarnęłaby zagłada. Zaczęła mi pochlebiać opinia, że jestem mądry. Była to kara, jaką sobie sam wymierzyłem. Zamiast płakać — nadymałem się pychą: jakiż to ja jestem uczony (Tamże).

Augustyn wyraźnie rozróżniał wiedzę, znajomość, nawet pewność istnienia Boga od radowania się Nim. To dwa różne etapy w poszukiwaniu Pana Boga. On szukał drogi przez Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Zagrażała mu pycha, złudzenie, że już wszystko rozumie. Naprawdę był jeszcze daleko od Pana Boga, bo nie potrafił się Nim cieszyć. Równocześnie pojawiła się w nim niesamowita intuicja, że do Boga dochodzi się przez łzy, doświadczenie ogromnej nędzy, (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wojciech Prus OP - ur. 1964, dominikanin, doktor patrologii, studiował w Krakowie i Rzymie, przez osiem lat był dyrektorem Wydawnictwa "W drodze", obecnie jest duszpasterzem wspólnoty Lednica 2000. Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Budzik, szafa i inne talenty

O CIERPLIWOŚCI BOGA I DOJRZAŁOŚCI CZŁOWIEKA

CZYSTEGO SERCA

JAK WĘDROWIEC

Powoli wiązać buty


komentarze



Facebook