Archwium > Numer 321 (05/2000) > Sylwetki > Misja ostatniej nadziei

Misja ostatniej nadziei

Karski stał się jednym z wielu politycznych emigrantów. Pozostał człowiekiem o niecodziennej skromności. Dopiero po trzydziestu latach od zakończenia wojny odnalazł go w Stanach Elie Wiesel, jeden z przywódców ruchu upamiętniającego Holocaust. Zapytał go z najwyższym zdumieniem: „To pan jest tym Karskim?”. I dopiero on przedstawił światu tę niezwykłą postać.

 

 

W obiegowym pojęciu działalność legendarnego emisariusza Polski Podziemnej, Jana Karskiego, związana jest z upartą walką o pomoc świata dla ginących Żydów. Te fakty, potwierdzane w dziesiątkach relacji i wywiadach, nie wymagają już powtórzeń. Jednak Karski był nie tylko tym, który jako jeden z pierwszych zrozumiał, że — jak to sam najcelniej określił — Holocaust był drugim grzechem pierworodnym, popełnionym przez ludzkość. Jego konspiracyjna działalność wykraczała daleko poza pomoc dla mordowanego narodu.

Predysponowany

Urodził się w Łodzi w 1914 roku jako syn właściciela niewielkiego warsztatu wyrobów skórzanych. Wśród zapachu walizek, siodeł i torebek mijała jego wczesna młodość. Znaczyły ją uwielbienia dla marszałka Piłsudskiego i świetne wyniki w nauce, które zaowocowały dwoma dyplomami lwowskiego Uniwersytetu Jana Kazimierza — prawa i nauk dyplomatycznych. Potem była podchorążówka artylerii, ukończona z pierwszą lokatą, i Ministerstwo Spraw Zagranic (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jerzy Korczak - ur. 1927 w Krakowie, prozaik, publicysta, autor ponad 20 książek związanych z tematyką wojenną, m.in. "Cóżeś ty za Pani" i "Konspiratorzy i zdrada", mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Czy msza była ważna?

KLASYCY, JAZZMANI I FOLKOWCY

Oni mają lepiej

Z Lednicą do Ameryki

RYZYKO UZALEŻNIENIA


komentarze



Facebook