W McPułapce

W makdonaldyzacji znajdują swe odbicie główne cechy postmodernizmu, jakimi są brak głębi intelektualnej, osłabienie więzi międzyludzkich czy utrata poczucia historii. Mamy do czynienia z „pożeraniem na chybił trafił wszystkich stylów z przeszłości”, a relacje między personelem a klientami to jedynie „fałszywe bratanie się” wedle ściśle określonego scenariusza.

 

Kiedy w 1938 roku bracia Mack i Dick McDonald otwierali swoją pierwszą restaurację w Kalifornii, w najśmielszych nawet fantazjach nie mogli widzieć, jak złote łuki McDonaldsa stają się dla wielu symbolem cywilizacji Zachodu.

Po świętym Mikołaju

Już w 1955 roku konsumenci uznali sieć restauracji za „jeden z najważniejszych obiektów kultury materialnej”, a badania przeprowadzone w szkołach w roku 1986 dowiodły, że 96% dzieci rozpoznaje bez większego trudu Ronalda McDonalda, stawiając go tym samym pod względem popularności na drugim miejscu po św. Mikołaju! Bracia założyciele zdziwiliby się też zapewne na dźwięk słowa „makdonaldyzacja”, zdefiniowanego przez Georga Ritzera jako „proces stopniowego upowszechniania się zasad działania restauracji szybkich dań we wszystkich dziedzinach życia społecznego w Stanach Zjednoczonych oraz na całym świecie”. Pytanie: zdziwiliby się czy przerazili? Treść definicji może bowiem przyprawiać o dreszczyk, podobnie jak dziesiątki przykładów i wnikliwe obserwacje, z których utkana jest

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Katarzyna Wiśniewska - ur. 1979, absolwentka filozofii Uniwersytetu Warszawskiego, publikowała w "Azymucie", "Znaku", "Tygodniku Powszechnym" i "W drodze", mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Dwa dramaty

Prawdziwe jest światło

Eurometafizyczne pytania

W poszukiwaniu nieutraconej Radości

Moralność diabła


komentarze



Facebook