DLA NASZEGO ZBAWIENIA
Pan Bóg nigdy nie wycofuje swojego planu wobec nas. Nie mówi: Drogi człowieku, skoro kombinujesz po swojemu, to sobie żyj po swojemu. Nie chcę, żebyś był zbawiony.

KATARZYNA KOLSKA:On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia” – powtarzamy te słowa co tydzień, nie do końca zastanawiając się nad tym, co mówimy. Co to znaczy, że Jezus nas zbawił?

ADRIAN GALBAS SAC: Ściślej, mówimy: że Bóg „dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Ukrzyżowany również za nas, pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. I zmartwychwstał dnia trzeciego”. To znaczy, że całe życie Chrystusa jest „dla nas i dla naszego zbawienia”. Wszystkie słowa i wszystkie Jego czyny. Ale kulminacją jest oczywiście misterium paschalne: męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Zbawiając, Chrystus uwalnia nas od śmierci wiecznej i daje życie. Pełne życie tu na ziemi i życie wieczne w Bogu.

Czy musiało się to odbyć aż w taki drastyczny sposób? Ojciec poświęca Syna – to wbrew ludzkiej logice.

To pytanie sugeruje, że Ojciec jest jakimś krwiożerczym i krwiożądnym Bogiem, który chce niewinnej krwi i okrutnej ofiary swojego Syna. Co to za Bóg, który potrzebowałby tak strasznego okupu? Kościół nigdy nie przyjął takich teorii. Popatrzmy na to z innej, pozytywnej strony. Tą pozytywną stroną jest miłosierdzie Boże. Otóż Bóg tak kocha każdego człowieka, że pragnie uchronić go od wiecznego potępienia, na które człowiek skazuje się poprzez swój grzech. Co więc robi Bóg? W Swoim Synu – Chrystusie – sam staje się człowiekiem i – jakby tego było mało &n (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Adrian Galbas SAC - ur. 1968, pallotyn, prowincjał Prowincji Zwiastowania Pańskiego, doktor teologii duchowości, ceniony duszpasterz i rekolekcjonista, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

Katarzyna Kolska - dziennikarka, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "W drodze", absolwentka filologii polskiej i teologii, przez 13 lat pracowała w poznańskim oddziale "Gazety Wyborczej", autorka kilku książek, m.in. "Modlitwa poranna i wieczorna" (Olimp Media 2008) i "Moje dziecko gdzieś na mnie czeka. Opowieści o adopcjach" (Znak 2011, Wydawnictwo W drodze 2016). Jest mężatką, ma dwóch synów, mieszka w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

UMĘCZONY I POGRZEBANY

JAK ZIARNKO SOLI

Plecami do Pana Boga

WSZYSTKO BARDZIEJ INTYMNIEJE

WIELKI NIEOBECNY?


komentarze



Facebook