Archwium > Numer 474 (02/2013) > Wstępniak > Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

mój wykładowca z teologii moralnej, która zajmuje się oceną ludzkich decyzji, powtarzał, że zaledwie dziesięć procent z nich to sytuacje wyboru między złamaniem lub zachowaniem przykazań. Pozostałe dziewięćdziesiąt procent to decyzje neutralne, czyli nieobjęte wyraźnymi zakazami i nakazami. Czy mam studiować prawo, czy polonistykę? Czy mam pracować w takiej, czy w innej firmie? Jaką koszulę na siebie założyć? Podstawą takiego myślenia jest przekonanie, że skoro zostaliśmy wyposażeni przez Boga w wolność, to o wiele bardziej interesuje Go, jak postąpimy w danej sytuacji, niż to, jaki grzech popełnimy.

Niby to oczywiste. Ale dziesięć procent istnieje. Może to mało, ale to właśnie te dziesięć procent sprawia nam na co dzień sporo problemów. To w nich mieszczą się m.in. pytania o klauzulę sumienia dla farmaceutów, granicę współudziału w cudzym grzechu, etyczność metod stosowanych w reklamie. W tych dziesięciu procentach mieszczą się sytuacje, w których zwalniamy się z odpowiedzialności w obliczu niemoralnych zachowań, jakie obserwujemy w naszych miejscach pracy, bo to „nie moja sprawa”, „mnie to nie dotyczy”, „lepiej się nie wtrącać”.

W najnowszym numerze „W drodze” piszemy o tym, że chrześcijaństwo jest religią wolności. A najgorsza rzecz, jaka może się nam zdarzyć w przypadku konfliktu sumienia, to pogodzenie się z tym, że „nic nie można zmienić i trzeba grzeszyć”. Nasi autorzy, podejmując „tematy graniczne” dla moralności, dają do zrozumienia, że przeciwieństwem wiary nie jest niewiara, tylko lęk i determinizm. I jeżeli zbyt często mówimy „nie da się”, to czy przypadkiem nie dokonujemy zgrabnego samousprawiedliwienia, żeby nic nie zmieniać, bo zaangażowanie oznaczałoby konieczność zajęcia jakiegoś stanowiska w sytuacji, która jest moralnie dwuznaczna? Tak, to trudne i wymaga z naszej strony działania, w którym coś zyskując, jednocześnie coś tracimy. Ale może właśnie dzięki takiemu zmaganiu będziemy mogli bez wyrzutu spojrzeć sobie w twarz.


Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,


komentarze



Facebook