Archwium > Numer 480 (08/2013) > Felietony > MANIFESTOWAĆ CZY GŁOSIĆ?

MANIFESTOWAĆ CZY GŁOSIĆ?

Dawno temu, kiedy to jeszcze stadiony kojarzyły się chrześcijanom jak najgorzej, istniała w Kościele pewna praktyka, która chodzi mi po głowie od kilku dni. Związana była ona z intuicją, którą być może warto odświeżyć.

Disciplina arcani – tak w XVII wieku niejaki Jean Daillé nazwał zwyczaj zatajania przez chrześcijan pewnych praktyk przed poganami, a nawet przed katechumenami przygotowującymi się do przyjęcia chrztu. Najpewniej związane było to z prześladowaniami – chrześcijanie ukrywali informacje o miejscu i czasie zgromadzeń, zabezpieczając się w ten sposób przed bardziej lub mniej brutalnym zakłócaniem ich przez zwolenników tradycyjnego podejścia do religii (czy to żydów, czy pogan). Do wymiaru praktycznego stosunkowo szybko dołączyła refleksja wyprowadzająca zwyczaj poza czystą konspirację – i chyba głównie z tego powodu przetrwał on także po okresie prześladowań – mniej więcej do połowy V wieku. Refleksja ta podpowiadała, że ci, którzy nie wierzą w Chrystusa jako Pana i nie zostali włączeni do Kościoła przez chrzest, wylanie Ducha Świętego i Eucharystię, nie mają szans na właściwe zrozumienie chrześcijańskich misteriów. Poganin może wprawdzie obejrzeć, jak sprawowana jest wieczerza Pańska, ale nie ma szans nie tylko na jej właściwe przeżycie, ale nawet na zrozumienie, co w jej czasie się dzieje. Bez wprowadzenia w wiarę nie ogarnie Kościoła. I stąd rodzi się niebezpieczeństwo czy to szyderstwa (dziś pewnie powiedzielibyśmy profanacji), czy to uprzedzeń związanych z opacznym zrozumieniem misteriów. Co więcej disciplina arcani dotyczyła też kat (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


ks. Grzegorz Strzelczyk - prezbiter archidiecezji katowickiej, teolog, proboszcz (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

MY TU TYŻ SOM

EKLEZJOLOGIA URAZOWA

O SEMINARIACH I PEWNYM POŻYTKU Z KAMIENIA

BÓG ZBAWIA OSOBY

ZOMBI


komentarze



Facebook