DECYZJA
Mdr 9,13-8b * Ps 90 * Flm 9b-10.12-17 * Łk 14,25-33

 

Jeśli uświadomić sobie, że za Jezusem podążają „wielkie tłumy”, to słowa, które padają w dzisiejszej Ewangelii, nie powinny raczej wywołać pozytywnego wrażenia. Wręcz przeciwnie, brzmią jakoś surowo i obco: „Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem”. Taka okazja, by złowić dobrych i kompetentnych współpracowników! I co? Totalna porażka kościelnego marketingu… W tłumie zapewne było wielu zdolnych, może trochę niezdecydowanych, których wystarczyło odpowiednio podejść. W końcu chodzi o sprawy najważniejsze! Pewnie niemało było takich, którzy wyruszyli za Jezusem, bo wszyscy za Nim szli. Ich także można było pozyskać dla słusznej sprawy. W przyszłości mogliby się okazać oddanymi towarzyszami drogi. Jezus tymczasem decyduje się na coś innego…

Bycie chrześcijaninem to decyzja. Decyzja domagająca się mądrości i pełnej zgody na wyrzeczenie nawet wtedy, gdy „nowoczesny” świat podpowiada coś zupełnie innego. Nie wystarczy pójść za Jezusem, gdy wszyscy za Nim idą. Nie wystarczy fascynować się Jego osobą, tym, co robi czy mówi. To jeszcze za mało. Przez długie lata można tak podróżować bez konsekwencji, podglądając i zachwycając się mądrością Jego nauki. A jest czym!

Chrześcijanin tymczasem podobny jest do budowniczego, który, by się nie ośmieszyć, musi wiedzieć, czy starczy mu na wykończenie domu. Jest jak przygotowujący się do wojny król, który, by nie odnieść porażki, musi rozważyć, czy w ogóle ma szansę na wygraną.

Gdy od czasu do czasu przychodzi nam patrzeć na tych, którzy – w kategoriach dzisiejszej Ewangelii – ośmieszyli się, czy ponieśli porażkę, to nie po to, by publicznie wytykać ich palcami, lecz by wzywać Bożego miłosierdzia oraz pytać siebie samych, czy przypadkiem nie ma w nas pokusy (a nawet zgody!) na podobny krok. Jezus nie mówi, że budowanie wieży to błaha sprawa lub że prowadzenie wojny to pestka. Bycie chrześcijaninem jest projektem na całe życie, decyzją, którą z pokorą i w wolności trzeba odnawiać każdego dnia. Niestety brak decyzji także jest decyzją. Z perspektywy czasu wiemy, że wcale nie najtrafniejszą…

„Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. (…) Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem”.

 


Dominik Jurczak OP - ur. 1980, dominikanin, dyrektor Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego w Krakowie, członek Międzynarodowej Komisji Liturgicznej Zakonu Kaznodziejskiego oraz Komisji ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego Archidiecezji Krakowskiej, promotor liturgii w Polskiej Prowincji Dominikanów, wykładowca w Papieskim Instytucie Liturgicznym Anselmianum oraz na Papieskim Uniwersytecie Angelicum w Rzymie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

RZYMSKIE REKOLEKCJE

UBODZY W DUCHU

PANCERNY KARDYNAŁ, SKROMNY PAPIEŻ

Porzucić sieci

POŻYCZYĆ GARDŁO JEZUSOWI


komentarze



Facebook