Archwium > Numer 484bis (Specjalny/2013) > Dominikanie na Oktawę > BŁOGOSŁAWIENI, KTÓRZY ZOBACZYLI

BŁOGOSŁAWIENI, KTÓRZY ZOBACZYLI
1J 1,1-4 * Ps 97 * J 20,2-8

 

Widziałeś, widziałaś Boga?

Pytanie brzmi niedorzecznie, bo przecież „Boga nikt nigdy nie widział” (J 1,18), a od „Tego Jednorodzonego Boga, który jest w łonie Ojca” dzieli nas dobrych dwadzieścia wieków. Na własne objawienie prywatne też raczej nie ma co liczyć…

Czyżby?

Nieraz zazdroszczę uczniom św. Jana, że mogli siedzieć u jego boku i adorować oczy, które widziały Zmartwychwstałego. Bo przecież te oczy nie mogły pozostać niezmienione. Zwyczajne, jak gdyby nigdy nic. Niemożliwe, żeby pozostały obojętne na blask „Światłości, oświecającej każdego człowieka” (por. J 1,9). Coś w nich musiało być!

Myślę nieraz, że wystarczyło spotkać Jana, usłyszeć kilka prostych słów – w końcu jego Ewangelia mimo całej swej zawiłości zadowala się najuboższym słownikiem spośród pism Nowego Testamentu… Usłyszeć te kilka słów, zobaczyć jego twarz i… uwierzyć. Widząc ucznia, zobaczyć Nauczyciela. W końcu: „Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi” (Łk 10,16).

Zazdroszczę uczniom Jana, ale czy słusznie? Czy tylko w jego oczach, w jego twarzy odbiło się oblicze Zmartwychwstałego? A święci, szerzej: świadkowie? Matka Teresa, Jan Paweł II, brat Roger, Marie-Dominique Philippe OP, Joachim Badeni OP… I całe mnóstwo moich prywatnych świętych – ludzi o pięknych twarzach.

Szukasz dowodów w sprawie Zmartwychwstałego? Poszukaj jego świadków – to znaczy tych, którzy pozwolili, aby i w nich On dokonał swojego Zmartwychwstania. Tych, którzy zdecydowali się umrzeć – dla opinii otoczenia, własnych pomysłów na życie, pielęgnowanych niczym największy skarb kompleksów i słabości. Umarli i z Nim zmartwychwstali.

Chcesz pójść krok dalej? Nie obserwuj tylko z bezpiecznego dystansu, ale sam daj się porwać temu Światłu. Pozwól Mu się przemienić. I nie martw się, jeśli nie dostrzeżesz różnicy. Świadectwo nie jest dla twojego samozadowolenia, ale dla wspólnoty. „Życie objawiło się” (1 J 1,2) – ty po prostu tym Życiem żyj!

 


Dominik Jarczewski OP - ur. 1986, dominikanin, doktor filozofii uniwersytetu Paris 1 Panthéon-Sorbonne, wykładowca Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Dominikanów, mieszka w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

WSZYSTKO

OPOWIEDZ MI O KUCHNI

ADRES ZAMELDOWANIA

WOLNOŚĆ, RÓWNOŚĆ... SIOSTRZEŃSTWO?

PRZEJRZENIE


komentarze



Facebook