Archwium > Numer 486 (02/2014) > Felietony > GDZIE CI BARBARZYŃCY?

GDZIE CI BARBARZYŃCY?

„Na co czekamy zebrani na placu?

Na barbarzyńców. Mają dzisiaj wejść”.

Tak pisał Kawafis przed stu laty, ale pytanie: „wejdą czy nie wejdą?”, ciągle pozostaje aktualne. 1 stycznia brytyjscy dziennikarze zjechali tłumnie na Heathrow, by stawić czoło hordom Rumunów, którzy mieli zalać królestwo. Bo trzeba wiedzieć, że współcześni barbarzyńcy najeżdżają nas za pomocą różnych środków transportu: autobusem z Ukrainy, pontonem z Afryki albo samolotem z miasta Tirgu Mures. Samolot nie był pełny, a większość ze 140 pasażerów to byli Rumuni, którzy od dawna mieszkają w Wielkiej Brytanii i wracali do pracy po świętach.

Ostatecznie udało się złapać jednego barbarzyńcę, niejakiego Victora Spiresau, lat 30, który przyjechał do umówionej wcześniej pracy w myjni samochodowej, ale miał nadzieję, że wkrótce uda mu się załapać do budowlanki, gdzie można zarobić nawet i 10 funtów za godzinę. Pan Spiresau został podjęty kawą przez posła z Izby Gmin, który też przyjechał na lotnisko zobaczyć barbarzyńców. Podczas miłej pogawędki Rumun wyjaśnił, że nie chce się osiedlać w Anglii, bo Anglia jest droższa niż Rumunia. On chciałby tylko zarobić na odnowienie domu i wrócić do żony na wieś.

Oczywiście nikt mu nie wierzy. Politycy, a za nimi media, tak zastraszyli rodaków przez ostatni rok, że dziś przeciętny Brytyjczyk jest święcie przekonany, że Rumuni i Bułgarzy, którzy od 1 stycznia mogą pracować na Wyspach, nie przyjadą pracować, tylko wyłudzać zasiłki. Celowo piszę, że najpierw zalewe (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Dariusz Rosiak - ur. 1962, dziennikarz radiowy i prasowy. Przez wiele lat był związany z "Rzeczpospolitą", gdzie publikował w dodatku "Plus Minus". Autor książek: "Wielka odmowa. Agent, filozof, antykomunista"; "Ziarno i krew. Podróż śladami bliskowschodnich chrześcijan"; "Biało-czerwony. Tajemnica Sat-Okha"; "Oblicza Wielkiej Brytanii. Skąd wziął się brexit i inne historie o wyspiarzach". (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

BOŻE, CHROŃ KRÓLOWĄ

STATYSTYCZNIE RZECZ BIORĄC

CHE GUEVARA I UKRAIŃCY

PO CO JEST HISTORIA?

COŚ KOJARZĘ


komentarze



Facebook