KRWIOOBIEG MIŁOŚCI
Dz 10,25-48 | Ps 98 | 1 J 4,7-10 | J 15,9-17

Duch został wylany tak szerokim strumieniem, o jakim nikt wcześniej nie śmiałby pomyśleć (Dz 10,44). Trzymaj się mocno tej niedostępnej wcześniej fali! Chce cię ona ponieść poza wszelki możliwy do wyobrażenia horyzont. Poczuj jej siłę i nie opieraj się. Współpracuj. Moc miłości zagarnia twoje serce. „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej” (J 15,9). Pozostań zatem we wnętrzu tej najsłodszej potęgi, która obdarowując, wzbiera pełnią szczęścia. „Aby wypełniała was moja radość i była w was doskonała” (J 15,11).

Doskonała radość zaczyna w nas tańczyć poprzez włączenie się w rwące strumienie odwiecznej miłości. Wzajemność rodzi się z uczestniczenia, z poddania się i przepływu. „Miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga” (1 J 4,7).

Służąc miłości, zostajemy równocześnie nazwani jej przyjaciółmi. Poznaliśmy bowiem najskrytsze plany i pragnienia, jakie w sobie niesie. Odsłania ona przed nami swoją mądrość ukrytą od wieków. Rodzi poznanie, które podmywa wszelkie tamy uprzedzeń i błędów. „Teraz naprawdę rozumiem, że Bóg nie ma względu na osoby (…)” (Dz 10,34).

Siła, wzajemność i rosnące zrozumienie, jakie niesie w sobie miłość, stają się niepowstrzymanym żywiołem. Jak pieniąca się krew nowego życia.


Wojciech Jędrzejewski OP - ur. 1968, dominikanin, kaznodzieja Dominikańskiego Ośrodka Kaznodziejskiego, koordynator warsztatów kaznodziejskich, mieszka w Łodzi. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

W SZCZELINACH SKAŁY

BOSKA ŁAGODNOŚĆ

NAGŁOŚNIONY PRZYPADEK

Powrót do serca

Błazny, awanturnicy i dranie


komentarze



Facebook