Archwium > Numer 515 (07/2016) > Felietony > WYJŚCIE ZE STREFY KOMFORTU

WYJŚCIE ZE STREFY KOMFORTU

Od tegorocznej uroczystości Zesłania Ducha Świętego nie daje mi spokoju fragment Dziejów Apostolskich opisujący okres od Wniebowstąpienia do Pięćdziesiątnicy. Apostołowie wrócili „do Jeruzalem z góry zwanej Oliwną (…) weszli do sali na piętrze, gdzie się zwykle zbierali. (…) Wszyscy oni modlili się wytrwale i jednomyślnie. Razem z nimi były także kobiety, Maryja, Matka Jezusa, i Jego bracia”. Był to dla wspólnoty pierwotnego Kościoła okres komfortowy. Przekonali się, że Jezus zmartwychwstał i pokonał śmierć. Jezus ukazał się Piotrowi, dwunastu, a potem pięciuset uczniom jednocześnie. Arcykapłani i faryzeusze uspokojeni Jego śmiercią nie dochodzili zbytnio, co się stało z Jego ciałem i jak na razie nie niepokoili grupki Jego zwolenników. Odgrodzenie się od reszty świata i jednomyślne trwanie w zamkniętym gronie zapewniało uczniom spokój, który pozwolił na dołączenie Macieja do grona jedenastu apostołów.

Spokojny czas się kończy, gdy na uczniów spada „szum z nieba, jakby gwałtownie wiejącego wiatru”, gdy „zobaczyli też języki podobne do ognia. Rozdzielały się one i na każdym z nich spoczął jeden”. Apostołowie natychmiast porzucają strefę komfortu, opuszczają bezpieczną salę na górze, wychodzą na ulice, zaczynają przemawiać. Rozpoczyna się dynamiczny okres rozwoju Kościoła, wielu ludzi zostaje ochrzczonych, ale jednocześnie na apostołów spadają prześladowania, zostają rozproszeni, po kolei będą płacić życiem za wiarę w Zmartwychwstałego. W takich właśnie warunkach słowo Boże będzie głoszone wszystkim narodom, a Dobra Nowina dotrze aż na kr (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Kozacki OP - ur. 1965, prowincjał polskich dominikanów, duszpasterz, przez wiele lat redaktor naczelny miesięcznika "W drodze". Mieszka w Warszawie (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Stać się amerykańskim księdzem

CZARNA MADONNA

ZAPRASZAM SŁOWO

WIĘKSZY SMUTEK

KOCHAM CIĘ, MÓJ WROGU


komentarze



Facebook