Archwium > Numer 517 (09/2016) > Felietony > DOROSŁY I DZIECKO

DOROSŁY I DZIECKO

W tym roku osiemnastu mężczyzn przyjęło w Polsce habit naszego zakonu i rozpoczęło nowicjat. Myśląc o tym, co powiedzieć na kazaniu w czasie mszy poprzedzającej obłóczyny, doszedłem do wniosku, że chrześcijańskie, a konkretniej dominikańskie powołanie łączy w sobie dwie skrajności. Człowiek ma być jednocześnie dojrzały jak dorosły oraz bezradny jak dziecko.

W nazwaniu i sprecyzowaniu tej opozycji pomogły mi czytania mszalne, które liturgia dała nam w dniu obłóczyn moich braci. W pierwszym czytaniu Bóg przez proroka Ezechiela chciał uwolnić Izraelitów od przekonania wyrażonego w przysłowiu: „Ojcowie jedli zielone winogrona, a zęby ścierpły synom”. Wniosek z tego płynie taki, że każdy z nas odpowiedzialny jest za swój grzech, ale nie ponosi odpowiedzialności za nieprawości minionych pokoleń, za winy swoich ojców. Dziś częściej się zdarza odwrotna postawa – pomyślałem. Współcześni ludzie nie tylko nie poczuwają się do zła poprzednich pokoleń, ale uciekają od odpowiedzialności nawet za swoje własne czyny. Zewsząd słychać usprawiedliwienia zwalające winę na okoliczności przyrody, wredne układy, na złe geny i trudne dzieciństwo. Dobra Nowina płynąca ze słów proroka Ezechiela jest taka: „To ja tworzę swoje życie; to ja mam największy wpływ na jego kształt; to ode mnie zależy, jak ono się potoczy”.

Co z tego wynika dla nowicjusza dominikańskiego? Powiedziałem moim braciom: „Jesteście ludźmi wolnymi, którzy nie zależą od układu pokoleń, horoskopów czy fatum. To ty ponosisz odpowiedzialność za wybór dobra i zła. To ty jako człowiek wolny i dojrz (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Kozacki OP - ur. 1965, prowincjał polskich dominikanów, duszpasterz, przez wiele lat redaktor naczelny miesięcznika "W drodze". Mieszka w Warszawie (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Drodzy Czytelnicy,

Co mówią ci, którzy odeszli?

ZAPRASZAM CIĘ

Niezgoda i miłosierdzie

PÓŁ KROKU ZA


komentarze



Facebook