Archwium > Numer 531 (11/2017) > Felietony > EWANGELIĄ PO GŁOWIE

EWANGELIĄ PO GŁOWIE

Każdy się chyba boi tego, by nie stać się kiedyś wyblakłą kserokopią swoich najlepszych lat. I nie dołączyć do grona tych, którzy budują swoją relację ze światem na tym, że kiedyś kimś się było, coś się zrobiło, to czy tamto osiągnęło. By nie dać się zamknąć w owo „b” z kropką: „b. minister”, „b. rektor”, „b. prowincjał”, „b. dyrektor”, „b. komandos”. Nie chodzi oczywiście o to, by przez całe życie zabijać się o kolejne szczeble czy stanowiska, ale raczej o coś, bez czego niepodobna wyobrazić sobie chrześcijaństwa, które od dwóch tysięcy lat nie przestaje być świeże, nowe, zaskakująco aktualne. Człowiek, który poważnie potraktował Ewangelię, niezależnie od tego, na jakim stopniu społecznej hierarchii bytuje, bez względu na to, ile ma lat – 15 czy 115 – jest energią, nowością, inspiracją.

To chyba jedna z najważniejszych nałożonych na nas, chrześcijan, odpowiedzialności: nie dać stęchnąć Ewangelii. To przecież nie dziedziczona z pokolenia na pokolenie pierzyna albo kożuch, które okłada się naftaliną i chowa do szafy, by w ten sposób ocalić dziedzictwo. To też nie wyświechtany od ciągłego machania nim – z sensem czy bez – sztandar.

Od dobrych dwudziestu paru lat (tyle liczy sobie era mojej katolickiej świadomości) nie ma miesiąca, by ktoś z polskich ambon nie wysyłał mnie wciąż na te same wojny. Z lewactwem. Z genderem. Z propagandą homoseksualizmu. Z takimi czy innymi mediami. Z Europą podstępnie redefiniującą nasze tradycyjne wartości. Z in vitro. Z aborcją i eutanazją. Z totalną opozycją. Z wrogami tej czy innej kato (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Szymon Hołownia - ur. 1976, dziennikarz, współprowadzący program: "Mam talent!" (od 2008). Autor wielu książek, m.in. "Instrukcji obsługi solniczki", "Świętych pierwszego kontaktu". Ostatnio wydał "Boskie zwierzęta". Założyciel Fundacji Kasisi (www.fundacjakasisi.pl) wspierającej Dom Dziecka w Kasisi w Zambii i Fundacji Dobra Fabryka (www.dobrafabryka.pl) wspierającej szpitale, hospicja, szkoły, spółdzielnie, ambulatoria psychologiczne, uchodźców i bezdomnych w pięciu krajach Afryki, w Chinach, w Bangladeszu oraz w Polsce. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Niezbudżetowany święty

ZA CO JESTEM WDZIĘCZNY MARII TERESIE

ETACIK U PANA

AUTOSTRADA DO NIEBA

LICZY SIĘ TYLKO TERAZ


komentarze



Facebook