Archwium > Numer 533 (01/2018) > Felietony > SERWIS W OPACTWIE WESTMINSTERSKIM

SERWIS W OPACTWIE WESTMINSTERSKIM

Lubię Londyn, mam w nim swoje miejsca i trasy. Wiele lat temu, kiedy pojechałem tam pierwszy raz, nie stać mnie było na bilet do opactwa westminsterskiego, w którym można zobaczyć groby słynnych postaci. W późniejszych latach na zwiedzanie brakowało mi zazwyczaj czasu. Niedawno powiedziałem sobie: Dość tego, muszę wreszcie pójść, bez względu na cenę (około 20 funtów). To trochę wstyd, że jedno z najważniejszych miejsc dla Kościoła anglikańskiego, brytyjskiej historii, kultury i nauki – a więc i dla świata – znam tylko ze zdjęć i przewodników.

Wybrałem się w niedzielę i pocałowałem klamkę. W niedzielę kościoła się nie zwiedza, bo o godzinie 15 zaczyna się „service”. Nie wiedziałem, o co chodzi. Znam słowo „mass” na określenie mszy. Dwaj moi koledzy, pracujący w Anglii, uświadomili mi, że to to samo. Spytali więc panów pilnujących porządku przy bramie, czy możemy wejść „na serwis”. – Jak najbardziej, ale pamiętajcie, że nie możecie zwiedzać świątyni ani wyjść przed końcem. Serwis trwa godzinę. Popatrzyliśmy po sobie – wchodzimy. Po przekroczeniu progu kościół, który znałem, pokazał się z zupełnie innej strony. Z witającymi nas przy wejściu kapłanami, bez tłumu turystów stał się miejscem znacznie odpowiedniejszym do przeżywania liturgii niż w rozkrzyczany dzień powszedni. Tyle że ja tam nie poszedłem z powodów religijnych, zwłaszcza że należę do innego Kościoła. Poszedłem, żeby zobaczyć jedyny w swoim rodzaju cmentarz, na którym pochowano około trzech tysięcy osób. A tak naprawdę poszedłem tam dla jednego człowieka: Jerzeg (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Stefan Szczepłek - ur. 1949, dziennikarz sportowy i komentator. Pracował w "Sztandarze Młodych", tygodniku "Piłka Nożna", redakcji sportowej TVP oraz w "Życiu Warszawy". Od 1999 roku jest dziennikarzem redakcji sportowej "Rzeczpospolitej". Laureat Nagrody im. Dariusza Fikusa za rok 2007. Autor książek o historii futbolu m.in. "Moja historia futbolu"; "Deyna" oraz wydanych w ubiegłym roku wspomnień "Szkoła falenicka", za którą w marcu tego roku otrzymał nagrodę Warszawskiej Premiery Literackiej. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

GRÓB NIEZNANEGO KOLARZA

ZAPOMNIANY GEST GARRINCHY

W POWIETRZU

NA CAŁYCH JEZIORACH

SAMOTNOŚĆ MISTRZÓW


komentarze



Facebook