Archwium > Numer 542 (10/2018) > Felietony > KĄTY KAŻDEGO Z NAS

KĄTY KAŻDEGO Z NAS

Stefan Szczepłek

Najgorsze są pożegnania. Pani Jadzia jak zwykle miała łzy w oczach, a i nam niewiele brakowało. Czy spotkamy się za rok? A jeśli się uda, to czy wszyscy? W jakim będziemy nastroju? Przyjedziemy, aby cieszyć się życiem, czy żeby się pomartwić w miejscach, które znają nas od lat, bo zwierzamy im się w każde lato? A może w ogóle nie przyjedziemy, złożeni chorobą lub przyciśnięci brakiem pieniędzy? Im dłużej żyjemy, tym częściej myślimy takimi kategoriami.

Sprawdzone miejsca, w których spędzamy wakacje, pozwalają patrzeć na życie z dystansem, jakiego zagonieni nie mamy na co dzień. Dopiero spotkania raz na rok pokazują, jak się zmieniamy my, nasi znajomi i wszystko wokół nas.

Jeździmy do Kątów Rybackich od ponad pół wieku. Jest to rodzaj uzależnienia. Dziś trasę z Warszawy na Mierzeję Wiślaną przemierzamy samochodem w cztery godziny. Kiedy w 1966 roku jechaliśmy tu pierwszy raz, droga zajęła nam trzy dni. Byliśmy z przyjacielem Rysiem świeżo po promocji do klasy maturalnej, dzięki autostopowi można było jeździć po Polsce za darmo, tyle że nie zawsze szybko.

Pierwszego dnia dotarliśmy do Płońska. Czekając bezskutecznie w przydrożnym rowie na jakiś samochód, zjedliśmy na kolację to, co zabraliśmy z domu: ogórki kiszone z dżemem truskawkowym. Rano ciężarówka, która w Płońsku wyładowała węgiel, dowiozła nas do Olsztynka. Drugą noc spędziliśmy na boisku przy rozwidleniu dróg do Olsztyna i Gdańska.

Około godziny czwartej na polu karnym było już tak zimno, że wstaliśmy razem z kurami i szliśmy poboczem w stronę Ostródy. Na wysokości PGR Pl (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Stefan Szczepłek - ur. 1949, dziennikarz sportowy i komentator. Pracował w "Sztandarze Młodych", tygodniku "Piłka Nożna", redakcji sportowej TVP oraz w "Życiu Warszawy". Od 1999 roku jest dziennikarzem redakcji sportowej "Rzeczpospolitej". Laureat Nagrody im. Dariusza Fikusa za rok 2007. Autor książek o historii futbolu m.in. "Moja historia futbolu"; "Deyna" oraz wydanych w ubiegłym roku wspomnień "Szkoła falenicka", za którą w marcu tego roku otrzymał nagrodę Warszawskiej Premiery Literackiej. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

MOGIŁA POD MUREM

NA CAŁYCH JEZIORACH

PIŁKA JEST DLA MNIE WIELKĄ ZAGADKĄ

SZELEST POŻÓŁKŁYCH KARTEK

ŻYCIE Z KALENDARZA


komentarze



Facebook